Sądzę, że powinno się zaznaczać wady, które mieli święci, i wskazywać środki, których używali, by się z nich poprawić. To by i nam się przydało. Dowiedzielibyśmy się, jak się należy do tego brać. Lecz mówi się tylko o ich objawieniach lub o cudach, których dokonali. To nie może służyć do naszego postępu.
(Słowa św. Bernadetty Soubirous na podstawie zeznań s. Kazimiery Callery [fragm.], Proces Apostolski w Nevers)
(2 głosów, średnio: 1,00 na 1)
Ową Paschą, którą Jezus gorąco pragnął przyjąć za nas, była Męka. Przez Mękę uwolnił nas od męki, śmiercią zwyciężył śmierć i przez widzialny pokarm przygotował nam swoje nieśmiertelne życie. Oto zbawcze pragnienie Jezusa, oto najbardziej duchowa miłość: wskazał, że prefiguracje są prefiguracjami, i swoje święte ciało oddał uczniom swoim: Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje; bierzcie i pijcie, to jest krew moja – Nowe Przymierze – za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Dlatego nie jeść pragnie, lecz raczej pragnie ponieść Mękę, aby nas wyzwolić od męki za sprawą pokarmu.
Jakieś wielkie światło z nieba rozjaśniło całą celę, a w tym świetle ukazał się sam Pan, Jezus Chrystus przybity do krzyża, pokrwawiony, taki, jaki przez własną krew wszedł do świętych przybytków. I tak przemówił z krzyża do świętej Dziewicy: Córko moja, Katarzyno, widzisz, ile wycierpiałem dla ciebie? Niech więc nie będzie ci trudno znosić także coś dla Mnie”. (…)
(Polub jako pierwszy)