A więc dobrze! Będę świętą, zapewnię patrona tym, którzy noszą moje imię! (…)
Muszę być świętą. Tak, być świętą zgodnie z wolą Bożą jest dla mnie niezbywalnym obowiązkiem, to jedyny znak wdzięczności o jaki prosi mnie Jezus w zamian za swoją nieskończoną łaskę.
(Autobiografia, 1925 r. [fragm.], bł. Maria od św. Cecylii Rzymskiej (wł. Dina Bélanger)
(1 głosów, średnio: 1,00 na 1)
(Polub jako pierwszy)
Przez zachwycenia, objawienia nie idziemy zwykle do Boga, nie obcujemy z Nim. Najczęściej zbliżamy się do Niego, jak powiada św. Matka nasza Teresa [od Jezusa], przez Jego przyjaciół (Droga Doskonałości, 7,4), a święci są przyjaciółmi Boga; podnosili się oni tu na ziemi przez wiarę ku niebu, trzymali się ręki Bożej przez ufność i kochali Go nie tylko siłą uczucia, ile siłą uczynków, pełniąc Jego wolę, objawioną sobie w przykazaniach Boskich, w prawach Kościoła i obowiązkach własnego stanu.
Święci są to wybrani słudzy Pana Boga, którzy za Jego łaską a swoją pracą wzbili się tu na ziemi na wysoki szczebel doskonałości, w Niebie zaś posiedli za to koronę nieśmiertelności. Teraz cieszą się oni widzeniem Boga, zanurzają się w oceanie Jego światła i miłości, i wielbią Jego Majestat wołając, jak mówi św. Jan w księdze Objawienia, głosem wielkim: Zbawienie Bogu naszemu, który siedzi na stolicy, i Barankowi. Ponieważ tedy Bóg sam ich wyniósł i w nich własne dary ukoronował, toż słuszne, aby każdy chrześcijanin, każdy zwłaszcza kapłan, oddawał im cześć należną, bo w nich czci Boga samego.