Każde zdarzenie, jakimkolwiek by nie było, wydaje mi się ciepłym, słonecznym promieniem, wydobywającym się z samego centrum tego nieskończonego słońca w Sercu Trójcy.
Od kilku już dni, przez swoją łaskawość, Nasz Pan uczy mnie przyjmować wszystko – zwłaszcza wewnętrznie – w duchu Jego łagodności i słodyczy.
(Autobiografia)
(Polub jako pierwszy)
(1 głosów, średnio: 1,00 na 1)
Jezu, mój Jezu, Miłości Przedwieczna, najnędzniejsze jestem stworzenie, lecz ufając w moc zasług Twoich pragnę: Ile jest gwiazd na niebie, kropel wody w morzach, ziarnek piasku na kuli ziemskiej, liści na drzewach i kwiatach, różnorodnych istot, żyjących na ziemi i świętych w niebie; chciałabym mieć tyle serc, żeby Cię miłować taką miłością, jaką Sam, mój Najsłodszy Jezu, miłujesz Ojca Niebieskiego.
Cóż my wiemy, jakie tam są plany i zamiary Boże w duszach naszych, w sprawach świata, w naszej pracy? Czy je widzieć będziemy lub wcale nie? – To należy do Boga. Dlatego zaczynajmy zawsze na nowo pracować dla Niego, niczym nie zrażając się.