Wpisy otagowane ‘wiara’

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień trzeci: dusze pobożne i wierne)

// Kwiecień 8th, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś sprowadź Mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia Mojego; dusze te pocieszyły Mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.

Jezu najmiłosierniejszy, który wszystkim udzielasz łask swych nadobficie ze skarbca swego, przyjmij nas so mieszkania najlitościwszego Serca swego i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię o to przez niepojętą miłość Twoją, jaką pała Twe Serce ku Ojcu niebieskiemu.

Są niezbadane miłosierdzia dziwy,
Nie zgłębi ich ni grzesznik, ni sprawiedliwy,
Na wszystkich patrzysz okiem litości,
I wszystkich pociągasz do swej miłości.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze wierne jak na dziedzictwo Syna swego i dla Jego bolesnej męki, udziel im swego błogosławieństwa i otaczaj ich swą nieustanną opieką, aby nie utraciły miłości i skarbu wiary świętej, ale aby z całą rzeszą aniołów i świętych wysławiały niezmierzone miłosierdzie Twoje na wieki wieczne.

Amen.

(Dzienniczek 1214-1215, św. Faustyna Kowalska)

Perpetua (św.): Nie mogę nazwać siebie czymś innym jak tylko tym, czym rzeczywiście jestem — Chrześcijanką

// Marzec 7th, 2012 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

Podczas gdy byliśmy jeszcze z prześladowcami, a mój ojciec, ze względu na jego uczucia do mnie, trwał w dążeniu, aby odwieść mnie od mojego celu i zniechęcić do wiary, powiedziałam:
— „Ojcze, czy widzisz, powiedzmy, to naczynie leżące tutaj, że jest to mały dzban, czy też może coś innego?”
I rzekł: — „Widzę, że jest nim”.
I odpowiedziałam mu: — „Czy może to zostać określone jakąkolwiek inną nazwą niż tą, która odpowiada temu, czym to jest?”
I rzekł: — „Nie”.
— „Podobnie i ja nie mogę nazwać siebie czymś innym jak tylko tym, czym rzeczywiście jestem – Chrześcijanką”.

Wtedy mój ojciec, sprowokowany tą mową, rzucił się na mnie, jak gdyby chciał wyłupać moje oczy, ale jedynie potrząsnął mną i odszedł pokonany argumentami diabła. Potem dziękowałam Bogu za ulgę bycia przez kilka dni oddzieloną od mojego ojca; i w trakcie tych kilku dni zostaliśmy ochrzczeni. Duch Święty nakazywał mi, bym po tym świętym obrzędzie modliła się już wyłącznie o cielesne wytrwanie.

(Akta Męczeństwa św. Perpetuy i Felicyty, Pamiętnik św. Perpetuy, pocz. III w. [fragm.], św. Perpetua)

Pier Giorgio Frassati (bł.): My, których Bóg obdarzył wieloma łaskami, niestety, źle na nie odpowiedzieliśmy

// Styczeń 1st, 2012 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochany, powinienem bym z pismem zaczekać na list od ciebie, ale skoro nastał Rok Święty i Namiestnik Chrystusowy otworzył Wrota Sprawiedliwości, wrota, w których wszyscy mamy się umocnić w Łasce, aby dostąpić Nagrody Wiecznej, niegodne byłoby chowanie urazy.

Wręczam ci więc gałązkę oliwną, symbol tego Pokoju, którego wytrwale szukam. Ach, Izydorze drogi, z każdym mijającym dniem coraz bardziej się przekonuję, jak okropny jest Świat, ile w nim jest nędzy i jak cierpią dobrzy ludzie, podczas gdy my, których Bóg obdarzył wieloma łaskami, niestety, źle na nie odpowiedzieliśmy. Straszna to prawda, pęka mi od niej głowa, gdy siedzę nad książkami. Ciągle zadaję sobie pytanie: czy będę nadal starał się o to, aby kroczyć dobrą drogą? Czy dane mi będzie wytrwać aż  do końca?

W tym kłębowisku wątpliwości Wiara, jaką na chrzcie otrzymałem, szepcze do mnie spokojnym głosem: «Własnymi siłami niczego nie dokonasz, ale jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego twojego działania, to wytrwasz i dojdziesz do celu».

(List do Izydora Boniniego, 15.01.1925 r., bł. Pier Giorgio Frassati)

Maria Kandyda od Eucharystii (bł.):W Tobie moja przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

// Listopad 10th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

O mój Umiłowany w Najświętszym Sakramencie, widzę Cię, wierzę w Ciebie! Chociaż ukryty przede mną za świętymi zasłonami Eucharystii, przez cyborium, przez drzwiczki, przez tabernakulum, przez kraty, przez mury: widzę Ciebie, a jeszcze bardziej w Ciebie wierzę! O święta Wiaro!

O moja Boska Eucharystio, moja droga Nadziejo, wszystkiego oczekuję od Ciebie! Od Ciebie spodziewam się: pracy nad moim uświęceniem, płomieni, które będą mnie trawić, i Boskich piorunów, które doprowadzą mnie do śmierci. Od Ciebie oczekuję Nieba. W Tobie moja przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. O słodka Nadziejo!

Jezu mój, tak bardzo Cię kocham! Jakże ogromną miłość żywię do Ciebie, o Miłości w Sakramencie Ołtarza! Serce rozpływa się z czułości do Ciebie. Chcesz, Panie, zbadać miarę mej miłości? Mierz! Ale kiedy wyda Ci się, że doszedłeś do końca, musisz zacząć na nowo, i to wielokrotnie! Zawsze!… Wybacz mi śmiałość, ale ja kocham Cię miłością nieskończoną!

Pier Giorgio Frassati (bł.): Co to za łaska być katolikiem!

// Sierpień 21st, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Nic więcej nie mam ci do powiedzenia oprócz tego, że moje życie jest monotonne, lecz z każdym dniem rozumiem coraz bardziej, jaka to jest Łaska być katolikiem. Biedni nieszczęśnicy ci, którzy nie mają Wiary: życie bez Wiary, bez dziedzictwa, którego się broni, bez podtrzymywania Prawdy w nieustannej walce, to jest nie życie, lecz wegetacja.

My nigdy nie powinniśmy wegetować, zawsze powinniśmy żyć, bo nawet poprzez wielkie rozczarowanie winniśmy sobie przypominać, że jedyni posiadamy Prawdę, mamy Wiarę do utwierdzenia, Nadzieję dotarcia do naszej Ojczyzny. Przeto precz ze wszelką melancholią, która może się pojawić tylko wtedy, gdy się traci Wiarę. Cierpienia ludzkie dotykają nas, ale jeśli się na nie patrzy w świetle Religii, a więc Rezygnacji, nie są one szkodliwe, są zbawienne, bo oczyszczają Duszę od tych małych i nieuniknionych plam, jakimi my, ludzie, przez naszą złą naturę, często się brukamy.

(List do Izydora Bonini, 27.02.1925 r., bł. Pier Giorgio Frassati)

Marta Robin (sł. Boża): Wiara jest czymś cudownym

// Lipiec 5th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Wiara jest czymś cudownym. Wierzyć, nie widząc, bo Bóg tak rzekł. Wiedzieć, mimo że się nie widzi, wlewa to do duszy światło, wydobywające swymi promieniami z ciemności cały świat, który nosiliśmy w sobie, nie podejrzewając nawet jego istnienia. Przykład wiary budzi w ludziach zawierzenie.

(Słowa zebrane przez ks. Faure, 25.01.1931 r., Marta Robin)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Moja choroba jest tego rodzaju, że nie zdoła mnie uleczyć żadne ludzkie działanie

// Maj 27th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Polecam się twoim modlitwom, te bowiem sprawy są drobnymi tylko zmartwieniami w porównaniu z wszystkimi innymi walkami, jakie się teraz w duszy mojej toczą. Potrzeba mi modlitwy, bo przechodzę przez krytyczny okres mego życia – rozumiesz mnie przecież: jestem w przededniu zakończenia życia studenckiego, miłego, bo wolnego od zmartwień, i mam rozpocząć prawdziwe zmagania życiowe, ach, dla mnie bardzo ciężkie, szczególnie z tego powodu, że coś się we mnie zmieniło, coś, co zapowiada bardzo gwałtowną burzę. (…)

Moja choroba jest tego rodzaju, że nie zdoła mnie uleczyć żadne ludzkie działanie. Ludzka pomoc może dać mi lekarstwa, które uciszą kryzys, ale nie wykorzenią przyczyny niedoli. Jedynie Wiara może być moją nadzieją i pokrzepieniem w przyszłych latach, dlatego proszę cię, dużo módl się za mnie, aby z każdym dniem wzmacniała się Wiara i abym dzięki temu miał siłę do dźwigania trudności, jakie w ostatnich latach młodości piętrzą się na mojej drodze.

(List do Maria Bertiniego, 29.07.1924 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Bernadetta Soubirous (św.): Grzech – to największe nieszczęście

// Marzec 17th, 2011 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Boże mój, jakże ślepy jest człowiek, jeśli po tak straszliwych nieszczęściach nie otwiera serca na światło wiary! Czy nie bierze nas pokusa zapytać się, kto to taki ściągnął tę straszliwą karę? Słuchajmy dobrze, a głos z głębi naszych serc odpowie nam: to grzech.Tak, grzech – to największe nieszczęście. On to jest przyczyną wszystkich kar… Oto szczęście i korzyści, jakie nam daje dzieło grzechu. O mój Boże, przebacz nam jeszcze raz i okaż nam miłosierdzie.

(List z 4.07.1876 r. [fragm.], św. Bernadetta Soubirous)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Wiary trzeba się trzymać z całych sił

// Marzec 16th, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Wiary trzeba się trzymać z całych sił. Nasze życie, jeśli jest prawdziwie chrześcijańskie, jest nieustającą ofiarą, nieustającym wyrzeczeniem. Wiara dana mi przez chrzest przemawia do mnie mocnym głosem: sam jeden nie dokonasz niczego, lecz jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego Twojego działania osiągniesz wszystko.

(List do M. Beltramo [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł.): Nie patrz nigdy w dół, lecz w górę

// Luty 2nd, 2011 // Brak komentarzy » // Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł., wł. Mariam Baouardy)

Nareszcie, oto nadeszła godzina Pana, aby otworzyć przed Siostrą furtę. To znak, że Bóg otwiera Ci bramę do Nieba! Podzielam Twoją radość, lecz mam jeszcze coś do powiedzenia. Oto jaki posag powinien koniecznie wejść z Tobą do klasztoru: koszula, habit, welon. Koszula oznacza pokorę. Habit oznacza miłość i łagodność. A welon oznacza, że trzeba mieć oczy zamknięte na wszystkie rzeczy ziemskie. Bóg sam wystarczy! Oto trzy cnoty, o które Bóg Cię prosi: pokora, miłość i łagodność oraz cierpliwość. Wtedy będziesz doskonała i Niebo będzie dla Ciebie otwarte.

Proszę o jeszcze jedno: przez wzgląd na miłość miej oczy zawsze zamknięte na [słabości] innych i na wszystko, co Ciebie nie dotyczy, na innych… Często pytaj sama siebie: czego szukam w zakonie? Boga samego! Zostaw więc całą resztę! Nie patrz nigdy w dół, lecz w górę. Im bardziej spoglądamy ku górze, to mimo że zdajemy się być nieszczęśliwi – jesteśmy szczęśliwi. Im bardziej zaś spoglądamy w dół, mimo że wydajemy się być szczęśliwi – jesteśmy nieszczęśliwi. Do zobaczenia, doga Siostro, pozostańmy złączone w modlitwie.

(List do Amelii Cabiran, wstępującej do Karmelu, 29.11.1875 r., bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego)

Benedykt XVI: W czasach kryzysu i zamętu

// Luty 1st, 2011 // Brak komentarzy » // Nauczanie Kościoła

Nikt, kto patrzy realistycznie na nasz współczesny świat, nie może uważać, że chrześcijanie mogą poprzestać na tym, co zwykle czynią, nie zważając na głęboki kryzys wiary, który dotyka naszego społeczeństwa, czy też po prostu uważać, że owo dziedzictwo wartości, przekazanych przez wieki chrześcijaństwa, będzie nadal inspirować i kształtować przyszłość naszego społeczeństwa.

Wiemy, że w czasach kryzysu i zamętu Bóg wzbudzał wielkich świętych i proroków odnowy Kościoła i społeczeństwa chrześcijańskiego. Ufamy w Jego opatrzność i modlimy się o Jego nieustanne przewodnictwo. Ale każdy z nas, zgodnie ze swoim statusem życiowym, jest powołany do pracy dla rozwoju królestwa Bożego przez napełnianie życia doczesnego wartościami Ewangelii. Każdy z nas ma misję, każdy z nas jest powołany do przemieniania świata, do działania na rzecz kultury życia, kultury kształtowanej przez miłość i szacunek dla godności każdej osoby ludzkiej. Jak mówi nam nasz Pan (…) nasze światło musi świecić przed wszystkimi, aby widząc nasze dobre uczynki, mogli wielbić naszego Ojca niebieskiego (por. Mt 5,16).

(Przemówienie wygłoszone w Hyde Parku, Londyn, 18.09.2010 [fragm.], Benedykt XVI)

Ignacy Antiocheński (św.): Kiedy jesteście posłuszni waszemu biskupowi…

// Styczeń 12th, 2011 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

Kiedy bowiem jesteście posłuszni waszemu biskupowi jak [samemu] Jezusowi Chrystusowi, to w moich oczach nie żyjecie już według ludzkiego sposobu myślenia, lecz według [myśli] Jezusa Chrystusa, który dla nas umarł – byście uwierzywszy w śmierć Jego uniknęli śmierci.

Jest zatem rzeczą konieczną, abyście – tak, jak to czynicie – nie robili nic bez waszego biskupa, lecz abyście byli posłuszni także i kapłanom niby Apostołom Jezusa Chrystusa, który jest naszą nadzieją. W Nim się znajdziemy, jeśli tak właśnie żyć będziemy. Trzeba też, aby i diakoni, będący sługami tajemnic Jezusa Chrystusa, podobali się wszystkim na wszelki sposób (…).

Podobnie niechaj wszyscy szanują diakonów jak [samego] Jezusa Chrystusa, a także biskupa, który jest obrazem Ojca, i kapłanów jak Radę Boga i Zgromadzenie Apostołów: bez nich nie można mówić o Kościele.

(List do kościoła w Tralleis [fragm.], św. Ignacy Antiocheński)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Zawsze wesoły

// Grudzień 28th, 2010 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochana Luciano! Pytasz czy jestem wesoły? A jakże mógłbym nim nie być, póki wiara daje mi siły? Zawsze wesoły. Smutek powinien być wymazany z dusz katolików. Cierpienie nie jest smutkiem, który to jest najgorszą ze wszystkich chorób. Ta choroba wynika zawsze z niewiary. Cel jednak, dla którego jesteśmy stworzeni, sam wskazuje nam drogę usłaną wprawdzie cierniami, lecz nie smutną bynajmniej. Jest ona wesoła, nawet w cierpieniu.

(List do siostry, 14.02.1925 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Ambroży z Mediolanu (św.): Jeśli szukasz Jezusa

// Grudzień 7th, 2010 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

Jeśli szukasz Jezusa, porzuć pęknięte cysterny, gdyż Chrystus miał nawyk siedzieć nie przy zbiorniku z wodą, ale przy studni. Tam spotkała Go Samarytanka (J 4,6), ta która uwierzyła, ta która chciała zaczerpnąć wody. Choć powinieneś przyjść wczesnym rankiem, niemniej jednak jeśli przyszedłeś później, nawet o szóstej godzinie, znajdziesz tam Jezusa zmęczonego podróżą.

Jest zmęczony, a to z twojego powodu, ponieważ długo Ciebie szukał; twoja niewiara męczyła Go przez długi czas. Nie będzie On jednak obrażony, jeśli tylko przyjdziesz. Prosi o picie Ten, który za chwilę je da. Jednak nie pije On wody z pobliskiego strumienia, ale twoje zbawienie; On pije twoje dobre usposobienie, wychyla puchar, a więc Mękę, która jest przebłaganiem za twoje grzechy, abyś ty pijąc Jego Najświętszą Krew mógł gasić w sobie pragnienie tego świata.

Podobnie Abraham zyskał Boga po tym jak wykopał studnię (Rdz 21,30). Również Izaak mijając studnię przyjął tę żonę, która przybywała do niego, a stanowiła typ Kościoła (Rdz 24,62). Był on wierny przy studni, niewierny zaś przy zbiorniku z wodą. Na koniec, także Rebeka, jak czytamy, znalazła tego który jej szukał przy studni, a i nierządnice obmyły się we krwi w basenie Izebel.

(O Duchu Świętym, ks. I, 184-185, św. Ambroży)

Franciszka Siedliska (bł.): Życie wiarą, nie uczuciem

// Listopad 25th, 2010 // Brak komentarzy » // Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza (bł., wł. Franciszka Siedliska)

(Nasz Pan) używa tego środka pokus i utrapień wewnętrznych, aby nas przyprowadzić do życia wiarą, a nie uczuciem, do opierania się na wierze i ufności w Jego miłosierdzie, na miłości, jaką On nas od wieków umiłował, a nie na uczuciach, które są zmienne i na których budować ani opierać się nie możemy.

(List do m. Franciszki, 22.06.1886 [fragm.], bł. Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza)