Wpisy otagowane ‘świętość’

Benedykt XVI: Wszyscy winni czuć potrzebę prześcigania się w miłości

// Luty 22nd, 2012 // Brak komentarzy » // Nauczanie Kościoła

Mistrzowie duchowości przypominają, że w życiu wiary ten, kto nie czyni postępów, cofa się. Drodzy bracia i siostry, weźmy sobie do serca wciąż aktualne wezwanie, by dążyć do „wysokiej miary życia chrześcijańskiego” (por. Jan Paweł II, list apost. Novo millennio ineunte [6 stycznia 2001], n. 31). Kościół w swej mądrości, uznając i ogłaszając błogosławionymi i świętymi niektórych przykładnych chrześcijan, ma   na   celu  także  wzbudzanie  pragnienia,  by  naśladować  ich  cnoty. Św. Paweł  napomina:  w  okazywaniu  czci jedni drugich wyprzedzajcie (Rz 12, 10).

W świecie, który wymaga od chrześcijan odnowionego świadectwa miłości Pana i wierności Mu, wszyscy winni czuć potrzebę prześcigania się w miłości, w usługiwaniu  i w dobrych uczynkach (por. Hbr 6, 10). To napomnienie ma szczególną moc w okresie przygotowania do świąt wielkanocnych. Życząc świętego i owocnego Wielkiego Postu, zawierzam was wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny i z serca udzielam wszystkim Błogosławieństwa Apostolskiego.

(List na Wielki Post, 3.11.2011 r.  [fragm.], Benedykt XVI)

Michał Sopoćko (bł.): Współpraca z Duchem Świętym

// Luty 15th, 2012 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Wobec świętości wszyscy jesteśmy początkującymi uczniami, którzy posiadają bardzo niewielką znajomość sztuki; potrzebujemy zawsze przewodnika, jakim jest Duch Święty On nas wszystkiego nauczy (J 14,26). Całe dzieło uświęcenia sprowadza się do posłuszeństwa Boskiemu Pocieszycielowi. Lecz często nasza wola jest uparta, bo za mocno jeszcze jesteśmy przywiązani do stworzeń, jakim jest nasze „ja”. Trzeba tedy oderwać się od siebie. Wówczas będzie współpraca z Duchem Świętym.

(Dziennik, z.3., 4.06.1966 r., bł. Michał Sopoćko)

Dina Bélanger (bł.): Muszę być świętą

// Listopad 5th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

A więc dobrze! Będę świętą, zapewnię patrona tym, którzy noszą moje imię! (…)

Muszę być świętą. Tak, być świętą zgodnie z wolą Bożą jest dla mnie niezbywalnym obowiązkiem, to jedyny znak wdzięczności o jaki prosi mnie Jezus w zamian za swoją nieskończoną łaskę.

(Autobiografia, 1925 r. [fragm.], bł. Maria od św. Cecylii Rzymskiej (wł. Dina Bélanger)

Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej (bł.): Miłujmy Go płomiennie, ale miłością głęboką i spokojną

// Październik 30th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Ja również, droga siostro, życzę ci miłości. To słowo, zdaje mi się, zawiera w sobie całą świętość. A więc miłujmy Go płomiennie, ale miłością głęboką i spokojną! Trwajmy w skupieniu przy Tym, który jest, przy Niezmiennym, którego miłość zawsze spoczywa na nas. My zaś jesteśmy „tymi, których nie ma”. Idźmy do Tego, który chce, abyśmy całe należały do Niego, i który nas tak doskonale zewsząd otacza, żebyśmy już nie my żyły, ale żeby On żył w nas! Z Bogiem! Niech On będzie naszym jedynym Wszystkim. Ściskam cię. Szczęśliwych imienin

(List do M. Gollot, 19 lipca 1901 r. [fragm.], bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej)

Matka Teresa z Kalkuty (bł.):Nie można angażować się wprost w apostolat nie mając w sobie ducha modlitwy

// Październik 8th, 2011 // Brak komentarzy » // Matka Teresa z Kalkuty (bł., wł. Agnesë Ganxhe Bojaxhiu)

Nie można angażować się wprost w apostolat nie mając w sobie ducha modlitwy. Musimy mieć świadomość jedności z Chrystusem, tak jak On miał świadomość, że stanowi jedno ze swym Ojcem. Nasza działalność jest tylko wtedy apostołowaniem, kiedy zgadzamy się, ażeby Chrystus działał w nas i poprzez nas ujawniając w ten sposób swoją moc, pragnienie i miłość. Musimy dążyć do świętości nie dlatego, że pragniemy świętości, lecz po to, aby Chrystus mógł żyć w swojej pełni w nas. (…)

Ukochać modlitwę – to odczuwać często w ciągu dnia potrzebę modlitwy i zadawać sobie trud modlenia się. Modlitwa otwiera nasze serca, przez co stają się one zdolne do przyjęcia daru ofiarującego się nam Boga. Proście i szukajcie, a wasze serca otworzą się, byście mogli Go przyjąć i zachować jak swoją własność.

(Słowa bł. Matki Teresy zebrane przez Malcolma Muggeridge w „Matka Teresa z Kalkuty”)

Michał Sopoćko (bł.): Duch Święty najlepiej poznaje potrzeby i braki duszy naszej.

// Sierpień 17th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Duch Święty najlepiej poznaje potrzeby i braki duszy naszej. Nasza inicjatywa jest zawsze niedoskonała, ale gdy wkracza Duch Święty, działa jako Bóg. My rozpoczynamy zawsze od pracy rozumu i tylko w następstwie przechodzimy do działania woli. Lecz rozum nasz jest bardzo ograniczony, dlatego pozostajemy zawsze daleko od tego, co winniśmy czynić dla Boga.

Duch Święty działa bezpośrednio na naszą wolę i przyciąga ją do siebie, rozpala serce, a następnie oświeca rozum. W ten sposób rodzi się w nas „zmysł Boży”, którego nie potrafimy wyrazić, a który daje nam poznać, kosztować Boga i skierowuje nas więcej niż którekolwiek rozumowanie i staranie nasze. Wówczas odczuwamy, że wszelka ofiara jest zawsze niewielka wobec Boga tak wielkiego. W ten sposób Duch Święty stawia nas na drodze do świętości i pomaga pokonywać największe trudności.

(Dziennik, z.3, 3.06. 1966 r., bł. Michał Sopoćko)

Matka Teresa z Kalkuty (bł.): Rozwijanie w nas świętości zależy od Boga i od nas samych

// Sierpień 16th, 2011 // Brak komentarzy » // Matka Teresa z Kalkuty (bł., wł. Agnesë Ganxhe Bojaxhiu)

Rozwijanie w nas świętości zależy od Boga i od nas samych – od łaski Boga i on naszego pragnienia świętości. Musimy mieć rzeczywiste i żywe pragnienie osiągnięcia świętości. „Chcę być świętym” znaczy tyle, co chcę pozbawić się wszystkiego, co nie jest Bogiem; pragnę oczyścić swoje serce ze wszystkich rzeczy stworzonych; pragnę żyć w ubóstwie i odosobnieniu; pragnę wyrzec się swojej woli, własnych skłonności, zachcianek i radości, chcę uczynić się posłusznym sługą woli Boga.

(Słowa zebrane przez Malcolma Muggeridge [fragm.], bł. Matka Teresa z Kalkuty)

Concepción Cabrera de Armida (Czcigodna): Kapłan nie należy już do siebie samego

// Lipiec 1st, 2011 // Brak komentarzy » // Concepción Cabrera de Armida (Conchita)

Kapłan nie należy już do siebie samego. Jest on drugim Mną i musi być wszystkim dla wszystkich, ale przede wszystkim przez uświęcenie siebie, gdyż nikt nie może dać czegoś, czego sam nie posiada, a tylko Uświęciciel może uświęcić. A więc, jeśli chce on być świętym – co jest mu nakazane – musi być owładnięty, nasycony Duchem Świętym, gdyż tak jak Duch Święty jest niezbędny dla życia każdej duszy w ogólności, dla duszy kapłana On musi być jej oddechem i samym jej życiem. Jeśli księża są Jezusem, czy nie powinni mieć oni Ducha Jezusa? A ten Duch, czy nie jest On Duchem Świętym?

(Sprawozdania duchowe, 9.11.1927 r. [fragm.], Czcigodna Sługa Boża Concepción Cabrera de Armida)

Jan Paweł II (bł.): Świętość

// Maj 28th, 2011 // Brak komentarzy » // Jan Paweł II (bł.), Nauczanie Kościoła

Świętość – zarówno w życiu papieży, którzy są znanymi postaciami historycznymi, jak i w życiu skromnych wiernych świeckich i duchownych, pochodzących z wszystkich kontynentów globu – okazała się rzeczywistością, która lepiej niż cokolwiek innego wyraża tajemnicę Kościoła. To wymowne orędzie, przemawiające bez słów, jest żywym objawieniem oblicza Chrystusa.

(Nuovo millennio ineunte [fragm.], bł. Jan Paweł II)

Zofia Paula Tajber (sł. Boża):Muszę kroczyć za łaską Bożą szybko i śmiało

// Maj 5th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Chcę kochać Boga coraz goręcej i potężniej, i pożądam to kochanie pomnożyć bezgranicznie, lecz nie z tą myślą, ażeby kochać tak, jak ten lub ów Święty – czy najbardziej – nawet ponad wszystkich Świętych, o nie! Ja niczyjego stopnia miłości nie chcę ścigać, bo każdy był wielki i święty, ale swego rodzaju i dla niego wyznaczony. Lecz chcę ścigać ten stopień, który mi Bóg najsłodszy wyznaczył w Sobie do zdobycia, a jest on bardzo wielki i wszechstronny, gdyż Jezus kiedyś za życia swego ziemskiego mówił:  „Bądźcie doskonałymi, jako Ojciec wasz Niebieski doskonałym jest”.

Zatem granica mej świętości i miłości jest bezgraniczna, a trzeba ją zdobyć! Taka Wola Boga Samego. Więc muszę kroczyć za łaską Bożą szybko i śmiało, bo bardzo daleko, lecz z Jezusem wszystko może stać się prędko, byleby w Nim stale trwać!

Benedykt XVI: Świętość nie jest naszym bardzo trudnym dziełem…

// Marzec 13th, 2011 // Brak komentarzy » // Nauczanie Kościoła

Długi i żmudny proces oczyszczania oczywiście wymaga wysiłku osobistego, ale prawdziwym bohaterem jest Bóg: wszystko, co może uczynić człowiek, to „dostosować się”, być otwartym na działanie Boże i nie stawiać mu przeszkód. (…)

Rytm wzrastania w wierze, nadziei i miłości idzie w parze z dziełem oczyszczenia i ze stopniowym jednoczeniem się z Bogiem, aż do przemienienia się w Nim. Gdy osiąga się ten cel, dusza zanurza się w samym życiu Trójcy Świętej, tak że św. Jan [od Krzyża] mówi, iż dochodzi ona do miłowania Boga tą samą miłością, jaką On ją kocha, gdyż kocha ją w Duchu Świętym. (…)

Droga z Chrystusem, pójście za Chrystusem, „Droga” nie jest dodatkowym ciężarem do już dostatecznie ciężkiego brzemienia naszego życia, nie jest czymś, co czyniłoby to brzemię jeszcze cięższym, ale jest czymś zupełnie innym – światłem, mocą, która pomaga nam nieść ten ciężar. Jeśli ktoś nosi w sobie wielką miłość, to dodaje mu ona jakby skrzydeł i znosi on znacznie łatwiej wszystkie trudności życiowe, ponieważ nosi w sobie to wielkie światło; jest nim wiara: być kochanym przez Boga i pozwolić, aby być kochanym przez Boga w Jezusie Chrystusie. To pozwolenie, aby być kochanym, jest światłem pomagającym nam nosić brzemię każdego dnia.

Świętość zaś nie jest naszym bardzo trudnym dziełem, ale właśnie ową „otwartością”: otwieraniem też okien naszej duszy, aby mogło wejść światło Boże, niezapominanie o Bogu, gdyż właśnie w otwarciu na Jego światło odnajdujemy moc i radość odkupionych. Módlmy się do Pana, aby pomógł nam znaleźć tę świętość, pozwolić się Bogu miłować, co jest powołaniem nas wszystkich i prawdziwym odkupieniem.

(Katecheza 16.02.2011 r. [fragm.], Benedykt XVI)

Jan Tauler: Kochajcie tylko z głębi serca Boga i Jego szukajcie

// Marzec 10th, 2011 // Brak komentarzy » // Mistycy Nadreńscy

Najświętszy, wewnętrznie i zewnętrznie, człowiek, jakiego widziałem, przez całe swoje życie, jak stwierdziłem, nie wysłuchał więcej niż pięciu kazań. Gdy poznał i ujrzał to, czego w tych kazaniach go uczono, uznał, że to mu wystarczy; umarł, czemu umrzeć powinien, i żył temu, czemu żyć powinien. Za kazaniami niech się ugania prosty lud, ażeby nie stracił wiary lub nie popadł w zwątpienie. Wszyscy natomiast, którzy chcą należeć wewnętrznie i zewnętrznie do Boga, niech zwrócą się ku sobie i wejdą w siebie.

Jeżeli chcecie się stawać coraz droższe Bogu, musicie zaniechać zewnętrznych poszukiwań i zwrócić się ku wnętrzu. Możecie słuchać kazań, ile tylko chcecie, tego (czego szukacie) nie znajdziecie słuchając słów; kochajcie tylko z głębi serca Boga i Jego szukajcie. Bliźnich zaś kochajcie jak siebie samych. Pozostawcie wszystkie rzeczy, tam gdzie są, a za wzorem świętych Patriarchów swoje pełne tęsknoty serca zwróćcie ku Bogu. Pragnijcie tego, czego pragnąć powinnyście, Jemu wszystko pozostawcie.

(Kazanie na dwunastą niedzielę po uroczystości Trójcy Świętej [fragm.], Jan Tauler)

Matka Teresa z Kalkuty (bł.): Wiesz co znaczy być świętym?

// Luty 5th, 2011 // Brak komentarzy » // Matka Teresa z Kalkuty (bł., wł. Agnesë Ganxhe Bojaxhiu), Myśli i słowa

Wiesz co znaczy być świętym? To nic innego jak «wyzwolić się» od siebie samego, z własnej niewoli, ze wszystkiego, co nie należy do Boga. Trzeba wyzwolić swoje serce od każdego stworzenia, aby żyć w Jego obecności i w Jego miłości. Chciałabym złożyć moją wolę, moją wolność, całe moje życie w ręce Boga, dla naszych cierpiących braci. To jest świętość w naszej codzienności.

(Rozmowa z ks. Lush Gjergji [fragm.], bł. Matka Teresa z Kalkuty)

Franciszek Libermann (sł. Boży): Wszelka świętość w duszach naszych może pochodzić jedynie od łaski Pana Jezusa

// Luty 3rd, 2011 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Cała świętość jest w Panu Jezusie. W duszy naszej jest tylko grzech, skoro działa na skutek zepsutej skłonności, jaką odziedziczyła po grzechu pierwotnym Adama, albo też czynność obojętna i bezwartościowa dla naszego uświęcenia, jeśli dusza działa kierując się jedynie zasadą rozumu.

Wszelka świętość w duszach naszych może pochodzić jedynie od łaski Pana Jezusa, przez którą mamy udział w Jego życiu. Nasze przylgnięcie jest konieczne, a zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa są żadne dla duszy, która praktycznie przez wolę swoją nie przylgnie do Jezusa. Lecz przylegając w ten sposób przez wolę i wprowadzając w czyn poruszenie łaski wewnętrznej, to nie nasze działanie czy przylgnięcie ma zasługę. Nasze działanie służy do ściągnięcia w nas zasługi Pana Jezusa, która w ten sposób jest nam zastosowana.

(List do seminarzysty [fragm.], sł. Boży Franciszek Libermann)

Marcelina Darowska (bł.): I świętość była owocem Jego zbliżenia się, bezpośredniego z Nim stosunku

// Styczeń 5th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Pan wybrał na Apostołów swoich nie wielkich w rozumieniu ludzkim: nie mędrców i filozofów, zdumiewających wyższością umysłu; nie znakomitych, głęboko odczuwających piękno artystów; nawet nie ludzi odznaczających się świętością żywota, ale prostych, zwykłych, bez nauki i błyszczących przyrodzonych darów – rybaków.

Łaską bezpośrednią powalił Szawła prześladowcę, skruszył serce Magdaleny jawnogrzesznicy, a przemawiał z podobną miłością do wszystkich swych wybranych: Franciszka z Asyżu, Germaine Cousin, Bonne Armelle itd., jak do Teresy, Jadwigi, wysoko urodzonych – Kazimierza Królewicza, Ludwika Króla itd. I świętość była owocem dla jednych, jak dla drugich Jego zbliżenia się, bezpośredniego z Nim stosunku.

(Kartki II, 1 [fragm.], bł. Marcelina Darowska)