Wpisy otagowane ‘Karmel’

Teresa od Dzieciątka Jezus (św.): Cóż to szkodzi, że nasze naczynia zostaną stłuczone…

// Wrzesień 25th, 2010 // Brak komentarzy » // Teresa od Dzieciątka Jezus (św., wł. Teresa Martin)

Najgorliwsi chrześcijanie i księża uważają, że przesadzamy, że powinnyśmy służyć wraz z Martą, zamiast poświęcać Jezusowi naczynia naszego życia wraz z wonnościami w nich zawartymi. Ale cóż to szkodzi, że nasze naczynia zostaną stłuczone, skoro Jezus będzie pocieszony. Świat wbrew samemu sobie będzie zmuszony odczuwać unoszącą się z nich woń, oczyszczającą zatrute powietrze, którym nie przestaje oddychać.

(L 148, LT 169, św. Teresa od Dzieciątka Jezus)

Teresa od Jezusa (św.): Przebicie serca

// Sierpień 30th, 2010 // Brak komentarzy » // Teresa od Jezusa (św.)

Transwerbacja św. Teresy od Jezusa

Transwerbacja św. Teresy od Jezusa

Dla kogoś, kto sam nie przeżył tych tak wielkich porywów miłości, niemożliwym jest, aby zdołał je zrozumieć, gdyż nie jest to emocjonalne wzburzenie serca, anie jakieś pobożne uczucia, które często zwykły pojawiać się, a ponieważ są one niepohamowane, zdają się zaduszać ducha. Jest to bardzo przyziemna modlitwa i należy unikać tego narastania emocji, starając się z łagodnością zebrać je wewnątrz siebie i uciszyć duszę (…). Niechaj zbiorą tę miłość wewnątrz, ale nie jak w garnku, w którym wszystko kipi, gdyż drwa podkłada się bez umiaru i całość wylewa się (…).

Te drugie porywy są całkowicie odmienne. To nie my podkładamy drwa, ale zdaje się, że [gdy] ogień jest już rozpalony, nagle wrzucają nas do niego, abyśmy w nim spłonęli. Dusza nie stara się tutaj sama rozjątrzać tej rany nieobecności Pana, lecz od czasu do czasu wbijają strzałę w najczulsze miejsce jej wnętrza i serca, tak że dusza nie wie ani co jej jest, ani czego pragnie. Dobrze rozumie, że pragnie Boga, i że ta strzała zdaje się być zatruta, aby dzięki niej dusza z miłości do tego Pana poczuła niechęć do samej siebie i chętnie straciła swoje życie ze względu na Niego.

Nie zdoła się oddać w słowach ani wypowiedzieć tego sposobu, w jaki Bóg rani duszę, i tej największej udręki, którą w niej wzbudza, a która sprawia, że zapomina o sobie; a ta udręka jest tak smakowita, że nie ma w tym życiu rozkoszy, która dawałaby większe zadowolenie. Dusza nieustannie chciałaby – jak mówiłam – doświadczać umierania na skutek tej dolegliwości.

(Księga mojego życia, św. Teresa od Jezusa)

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł.): Przykład ubóstwa

// Lipiec 13th, 2010 // Brak komentarzy » // Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł., wł. Mariam Baouardy)

Pewnego dnia bł. Maria ujrzała Jezusa stojącego nad brzegiem morza: – Widzisz to ogromne morze – zwrócił się do niej – no więc bierz z niego tylko tyle wody, ile jest ci niezbędne; choć morza nie da się wyczerpać, to korzystaj z niego wyłącznie w miarę twojej potrzeby. To przykład ubóstwa, w którym musisz się ćwiczyć.

(bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego [wł. Miriam Baouardy])

Edyta Stein (św.): Owoce życia eucharystycznego

// Lipiec 6th, 2010 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Kto odwiedza eucharystycznego Boga i naradza się z Nim we wszystkich swych sprawach, kto się oczyszcza przez uświęcającą siłę, płynącą z ołtarza ofiarnego, kto się sam w tej ofierze oddaje Panu, i kto całą swą duszą przyjmuje Zbawiciela w Komunii św., ten nie może nie zostać coraz mocniej i coraz głębiej wciągnięty w strumień życia Bożego, nie może nie wrosnąć w mistyczne Ciao Chrystusa , a jego serce musi zostać uczynione na podobieństwo Serca Bożego.

(Wykład wygłoszony  w Salzburgu [fragm.], św. Teresa Benedykta od Krzyża)

Teresa od Dzieciątka Jezus (św.): Święci dodają odwagi

// Czerwiec 16th, 2010 // Brak komentarzy » // Teresa od Dzieciątka Jezus (św., wł. Teresa Martin)

Mnie święci dodają odwagi w moim więzieniu. Mówią mi: Dopóki jesteś w okowach, nie możesz pełnić swojej misji, ale później, po śmierci, będzie czas twoich prac i zdobyczy.

(św. Teresa od Dzieciątka Jezus)

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł.): Czas błędów i nabożeństwo do Ducha Świętego

// Czerwiec 8th, 2010 // Brak komentarzy » // Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł., wł. Mariam Baouardy), Myśli i słowa

Świat i wspólnoty zakonne poszukują nowości w nabożeństwach, a zaniedbują prawdziwe nabożeństwo do Pocieszyciela. To dlatego tkwią w błędzie, w rozłamach, to dlatego nie ma ani pokoju, ani światła. Nie wzywa się Światła, jak winno być wzywane, a ono właśnie objawia nam prawdę. Zaniedbuje się tego nawet w seminariach… Trwają prześladowania, zazdrość pomiędzy wspólnotami zakonnymi. To dlatego świat jest w ciemnościach. Każdy – w świecie czy we wspólnotach – kto będzie wzywał Ducha Świętego, nie umrze w błędzie. Każdy kapłan, który będzie szerzył to nabożeństwo, otrzyma światło, gdy będzie mówił o tym innym.

Zostało mi powiedziane, że w całym świecie należy ustanowić to, by każdy kapłan raz w miesiącu odprawiał Mszę św. do Ducha Świętego. I ci wszyscy, którzy będą w niej uczestniczyć, otrzymają szczególne łaski i światła. Powiedziano mi ponadto, że nadejdzie dzień, kiedy szatan będzie wykoślawiać obraz naszego Pana i Jego słowa w osobach żyjących w świecie, kapłanach i zakonnicach. Ale ten, kto będzie wzywał Ducha Świętego, odkryje błąd. Widziałam też tyle rzeczy na temat tego nabożeństwa, że można by napisać grube tomy, ale ja nie potrafię o tym mówić. A ponadto jestem nieuczona, która nie umie ani czytać, ani pisać. Pan odkryje to światło temu, komu zechce…

Anna od św. Bartłomieja (bł.): Krzak różany

// Czerwiec 7th, 2010 // Brak komentarzy » // XVII Wiek

Pewnego razu siedziałam w pobliżu furty, ponieważ byłam odźwierną. Odczuwałam poniekąd boleść. Wydawało mi się, że starsze Siostry nie były zadowolone z tego powodu, że Przeorysza, pomimo mojego wciąż jeszcze młodego wieku, wyznaczyła mnie do koła(1). Biorąc pod uwagę okoliczności, byłam skłonna przyznać im rację. Trwając w tym nastroju zobaczyłam w duchu Naszego Pana, który ukazywał mi  uschły krzew różany w podwórzu, cały pokryty czerwonymi i białymi różami; był on zupełnie wyschnięty i nie był to sezon na róże. Boski Mistrz powiedział mi: „Nie można zebrać tych róż nie napotykając przy tym na ciernie”. Chciał, żebym dzięki temu zrozumiała, że to przez cierpienie i przeciwności nabywa się cnotę.

(Autobiografia, bł. Anna od św. Bartłomieja)

1. koło
obrotowy bęben przez który podaje się za klauzurę większe przesyłki


Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł.): Dobroć Boga

// Kwiecień 20th, 2010 // Brak komentarzy » // Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł., wł. Mariam Baouardy)

Pies zawinił, uderzyłam go, a on schylił łeb jeszcze niżej. Potem idę do refektarza, a on przychodzi, przepędzam go, a on wraca, przepędzam go znowu, a on siada przy drzwiach i patrzy na mnie takimi oczami, że wzbudza moje współczucie. Dałam mu więc kawałek chleba. Wówczas myśl o dobroci Boga wobec duszy, która wraca do Niego, tak jak ten pies, powracała do mnie, ogarniała mnie, i czułam, że dla Niego jest czymś jeszcze bardziej niemożliwym, by nie mieć dla nas współczucia…

Rafał Kalinowski (św.): Trzeba oddania się Bogu…

// Kwiecień 12th, 2010 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, XX/XXI Wiek

Trzeba oddania się Bogu w modlitwie  częstej, a nawet ustawicznej, a burze przeminą i żadnej szkody na duszy nie zostawią. Nie unikać przystępowania do Sakramentu Pokuty świętej, ale owszem, szukać oczyszczenia duszy z wiarą, ufnością, bez bojaźni, oskarżając się krótko z błędu lub uchybienia, lub sądów niepotrzebnych i prosząc Boga o poznanie prawdy i o skruchę. Prawdy, nie jak sami chcemy ją widzieć, ale jak Bóg chce, abyśmy ją widzieli. Nadto prosić o zgadzanie się z Wolą Bożą, a nawet gdy doświadczamy wewnętrznych rozpaczy lub gdy zostajemy w opuszczeniu wewnętrznym. Dzisiaj doświadczamy, jutro przeminie, a pojutrze, a może i prędzej zamkniemy powieki.

Teresa od Jezusa (św.): Modlitwa w Ogrójcu

// Kwiecień 1st, 2010 // Brak komentarzy » // Teresa od Jezusa (św.)

Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym (mal. El Greco)Miałam taki sposób modlitwy: ponieważ nie mogłam rozważać rozumem, starałam się uobecnić Chrystusa wewnątrz mnie obecnego i łatwiej było mi się odnaleźć – moim zdaniem – w tych miejscach, gdzie widziałam Go bardziej osamotnionego. Wydawało mi się, że będąc tam osamotniony i strapiony, jako osoba potrzebująca pomocy, łatwiej dopuści mnie do siebie. Takich prostodusznych myśli miałam wiele.

A zwłaszcza najłatwiej było mi odnaleźć się podczas Jego modlitwy w Ogrójcu. Tam dotrzymywałam Mu towarzystwa. Myślałam – o ile byłam w stanie – o tym pocie i przygnębieniu, które tam odczuwał. Pragnęłam otrzeć Go z tego, tak bolesnego potu, ale pamiętam, że nigdy nie ośmieliłam się zdecydować, aby to uczynić, gdyż uobecniały mi się tak ciężkie moje grzechy. Pozostawałam tam z Nim dopóki pozwalały mi na to moje myśli, albowiem wiele było tych, które mnie zadręczały.

Przez wiele lat, prawie każdej nocy, gdy polecałam się Bogu przed snem, zanim zasnęłam zawsze myślałam przez chwilę o tym wydarzeniu, gdy Pan modlił się w Ogrójcu. Nawet wtedy, gdy nie byłam jeszcze zakonnicą.

(Księga mojego życia, św. Teresa od Jezusa)

Bóg wie lepiej…

// Luty 10th, 2010 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Teresa od Jezusa (św.)

Jego Majestat wie lepiej, co jest dla nas odpowiednie [niż my sami]. Nie ma powodu, aby doradzać Mu, co powinien nam dać, gdyż z całą słusznością może nam odpowiedzieć, że nie wiemy, o co prosimy (Mt 20,22)

(Zamek wewnętrzny, 2M 1,7-8, św. Teresa od Jezusa)

Bóg troszczy się o każdego

// Styczeń 10th, 2010 // Brak komentarzy » // Teresa od Dzieciątka Jezus (św., wł. Teresa Martin)

Jak słońce oświeca równocześnie cedry i każdy mały kwiatek, jak gdyby on sam był tylko na ziemi, tak i Pan Bóg troszczy się o każdą duszę z osobna, jakby ona nie miała sobie podobnych.

Anzelm od św. Andrzeja Corsini: Modlitwa jest jak krew

// Styczeń 9th, 2010 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Modlitwa jest jak krew w organizmie, odżywia i moc daje, płynąc we wszystkich żyłach i komórkach. Modlitwa ożywia nasze duchowe życie, by pulsowało łaską.

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł.): Duchu Święty, natchnij mnie…

// Styczeń 8th, 2010 // 2 Komentarzy » // Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (bł., wł. Mariam Baouardy)

Witraż przedstawiający Ducha Świętego, Bazylika św. Piotra w RzymieModlitwa do Ducha Świętego, której nauczyła bł. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego (Małą Arabkę) mistyczna gołębica, podczas jednej z wizji w czasie nowicjatu.

Mariam, która odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej, powtarzała ją wielokrotnie w trakcie swojego życia:

Duchu Święty, natchnij mnie.
Miłości Boża, pochłoń mnie.
Po prawdziwej drodze prowadź mnie.
Maryjo, Matko moja, spójrz na mnie.
Z Jezusem błogosław mi.
Od wszelkiego zła,
Od wszelkiego złudzenia,
Od wszelkiego niebezpieczeństwa,
zachowaj mnie!

Amen.

Edyta Stein (św.): Życie złożyć w ręce Ojca – to jest mądrość!

// Styczeń 7th, 2010 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, XX/XXI Wiek

św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), karmelitanka bosaDobrze jest, gdy widzę czyjeś potrzeby z bliska i wyraźnie, gdyż wtedy lepiej wiem, co mam mu wymodlić… Co doradzić? Stać się dzieckiem i życie razem z wszystkimi poszukiwaniami i filozofowaniem złożyć w ręce Ojca. To jest mądrość, dlatego, że jest prosta i w niej ukryte są wszystkie tajemnice. Jest to też droga, która bezpiecznie prowadzi do celu.

(św. Teresa Benedykta od Krzyża)