Wpisy otagowane ‘cierpienie’

Maria Maravillas od Jezusa (św.): Nie można pozwolić, by ciernie, które ranią nasze serce, raniły także Serce Pana.

// Marzec 4th, 2012 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Nie można pozwolić, by ciernie, które ranią nasze serce, raniły także Serce Pana. Te małe ciernie, które On codziennie nam zsyła są tak dobre dla naszego uświęcenia i zbliżenia nas do Niego! A jeśli upadamy z powodu naszej słabości lub nie przyjmujemy tych cierpień tak, jak byśmy chciały, to również to jest dla nas dobrem, bo widzimy, jakie jesteśmy słabe i całą nadzieję w Nim pokładamy.

Jak wiele znaczy dla Pana – w tych czasach, w których żyjemy, gdzie tylu ludzi nie kocha Go ani nie zna – odnaleźć serca, które chcą Mu towarzyszyć i służyć z wielką wiernością i miłością.

Maria Maravillas od Jezusa (św.): Co cię powstrzymuje?

// Styczeń 25th, 2012 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Co cię powstrzymuje? Co kochasz? Czego szukasz? Czego oczekujesz? Ofiaruj się na każde poświęcenie, każde cierpienie z miłości do twojego Chrystusa, który z miłości do ciebie przed niczym się nie cofnął.

Niech Bóg będzie błogosławiony, niech czyni z nami, czego pragnie, choćby to było we łzach i z sercem startym w proch, bo On na to zezwala. Gdy Bóg sprawia, że cierpimy mężnie, wtedy kosztuje to dużo mniej, niż gdy pozwala, byśmy czyniły to bez sił. On chciał tego doświadczyć w czasie modlitwy  w ogrodzie Oliwnym, aby dać nam przykład. On zawsze jest z nami podtrzymując nas, umacniając i dodając odwagi i siły.

Maria od Męki Pańskiej (bł., wł. Helena Maria Filipina de Chappotin): Niech ubóstwo i samotność Maryi staną się moim udziałem!

// Grudzień 12th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Maryja była samotną i ubogą przed Wcieleniem, następnie sama i uboga przyjęła Jezusa, miłość wcieloną, gdy został Jej powierzony. Maryja pozostała samotną i ubogą po Wniebowstąpieniu. Niech ubóstwo i samotność Maryi staną się moim udziałem! Maryja stała się najbardziej samotną i ubogą kiedy Jezus opuścił ziemię i Ją pozostawił. Największe cierpienia są niczym wobec tej samotności i ubóstwa Maryi tak bardzo kochającej Jezusa. Maryja, pomimo wszystko, chciała Jezusa Ukrzyżowanego, Jezusa Ofiary. Chciałabym tego pragnąć jak Ona i znacznie więcej – razem z Nią.

(Notatki duchowe, 26.08.1882 r. [fragm.], bł. Maria od Męki Pańskiej)

Paweł od Krzyża (św.): To są drobnostki!

// Październik 19th, 2011 // Brak komentarzy » // Paweł od Krzyża (św., wł. Paweł Daneo)

Nazywasz swoje leciutkie cierpienia mękami piekielnymi. Ach, jakże mało rozeznania masz w tych sprawach! To są po prostu drobnostki, cierpienia dziecka!

(List do Agnieszki Grazi [fragm.], św. Paweł od Krzyża)

Katarzyna Ricci (św.): Oddaj się Jemu całkowicie a On da ci Siebie

// Wrzesień 28th, 2011 // Brak komentarzy » // XVI Wiek

Niech Jego Majestat udzieli ci pomnożenia w Jego świętej miłości, i niech udzieli ci zrozumienia, że wszystko co cierpisz jest Mu znane, i że On odpłaci Tobie za wszystko jeśli będziesz znosił to z cierpliwością, jak mam nadzieję chcesz czynić; albo raczej, jak wierzę że czynisz.
Oddaj się Jemu całkowicie a On da ci Siebie; powiedz: Uczyń ze mną cokolwiek Ci się podoba, daj mi albo chorobę, albo zdrowie, obym tylko Ci się podobał; Nie chcę niczego poza pełnieniem Twojej świętej woli.

(List do Lorenzo Strozzi, 23.08.1543 r. [fragm.], św. Katarzyna Ricci)

Gabriel od Matki Bożej Bolesnej (św.): Nie jest to dobry znak, kiedy wszystko układa się zbyt pomyślnie

// Wrzesień 14th, 2011 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Pociechą może będzie Ojcu myśl, że Bóg zsyła cierpienia na tych, których kocha. Nie jest to dobry znak, kiedy wszystko układa się zbyt pomyślnie. Nie czas obecnie na wytchnienie, ale czas na cierpienia. Czas na odpoczynek przyjdzie później, kiedy Panu spodoba się w Jego miłosierdziu powołać nas do siebie. Obecnie budujemy dom, w którym zamieszkamy nie na przeciąg trzydziestu lub czterdziestu czy stu lat, ale na całą wieczność, jak długo Bóg panuje, na zawsze . W takim, jakim go teraz zbudujemy, będziemy przebywali na wieki. Od nas tylko zależy, czy będziemy na zawsze szczęśliwi, czy na zawsze nieszczęśliwi. A więc: odwagi, Ojcze najdroższy! Jesteśmy pielgrzymami! Toteż zamiast błąkać się po bezdrożach tego zwodniczego świata, powinniśmy wpatrywać się w kierunek wiodący do naszej prawdziwej ojczyzny. Niechże Ojciec spojrzy na Jezusa i Maryję, aby się przekonać, czy nasze dolegliwości dadzą się porównać z Ich cierpieniami. Toteż proszę, aby Ojciec swoje cierpienia znosił dla Nich mężnym sercem, bo tylko Oni potrafią je wynagrodzić. Oni, którzy cierpieli za nas, będąc Królem i Królową nieba.

(Gabriel do Matki Bożej Bolesnej,List XXVIII)

Weronika Giuliani (św.): Krzyżom i próbom powinno przypisywać się wartość cennych kamieni i powinno się je uważać za wielkie przywileje

// Lipiec 9th, 2011 // Brak komentarzy » // XVIII wiek

Pierwszy raz kiedy doświadczyłam jednego z tych zachwyceń, którym towarzyszą wizje, zdało mi się, że nagle zobaczyłam naszego Pana, niosącego ciężki krzyż i że On zaprosił mnie do dzielenia z nim tego cennego skarbu. Zostało mi to dane do zrozumienia nie za pośrednictwem słów, ale jakimś rodzajem wewnętrznego zakomunikowania. W tym samym momencie odczułam skrajne pragnienie cierpienia.

Nauczył mnie On tego, co następuje: został mi ukazany każdy rodzaj cierpienia, a w tej samej chwili wszystkie one były przemienione w najcenniejsze klejnoty, a wszystkie one układały się na kształt krzyża. Jednocześnie dano mi zrozumieć, że nasz Pan pragnął ode mnie czystego cierpienia; po czym natychmiast zniknął mi z widoku. Gdy odzyskałam zmysły, odczuwałam wielki ból w sercu, który nigdy już mnie nie opuszcza od tego czasu; co więcej zachowałam tak żarliwe pragnienie cierpienia, że byłabym gotowa przejść przez każdy ból i udrękę, jakie można sobie tylko wyobrazić. Zawsze od tego czasu powtarzałam sobie, że krzyżom i próbom powinno przypisywać się wartość cennych kamieni i powinno się je uważać za wielkie przywileje.

(Sprawozdanie duchowe, św. Weronika Giuliani)

Bernadetta Soubirous (św.): O najbardziej współczujące Serce mojego Jezusa

// Czerwiec 14th, 2011 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Sprawiedliwy jest ofiarą, jego życie jest ołtarzem. Z miłości do Jezusa będę sobie zadawała gwałt, nawet przy najmniejszych okazjach. O najbardziej współczujące Serce mojego Jezusa, przyjmij każdą moją łzę, każdy krzyk mej boleści jako akt błagalny za wszystkich tych, co cierpią, co płaczą; za wszystkich tych, co o Tobie zapominają. Mój Jezu, ja cierpię i kocham Ciebie… Cierpię – lecz jęki moje wznoszą się nieustannie ku Tobie, mój Pocieszycielu; w Twoje najczcigodniejsze Serce przelewam łzy swoje; jemu polecam swoje westchnienia, udręczenia; jego goryczom swoje gorycze. Spraw, mój Jezu, by ten święty związek je uświęcił.

(Modlitwa z osobistego notesu, św. Bernadetta Soubirous)

Męczeństwo św. Polikarpa: Błogosławione zatem i wspaniałe wszystkie te męczeństwa, które dokonały się zgodnie z wolą Bożą

// Czerwiec 2nd, 2011 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

Błogosławione zatem i wspaniałe wszystkie te męczeństwa, które dokonały się zgodnie z wolą Bożą. Musimy być dość pobożni na to, by uznawać, że wszystko jest w ręku Boga. Któż by nie podziwiał wielkoduszności męczenników, ich cierpliwości i miłości do Pana? Pod razami biczów, które rozdzierały ciało ukazując jego wewnętrzną budowę aż po najgłębsze żyły i arterie, oni trwali niewzruszenie tak, że i widzowie płakali nad nimi z litości.

Doszli do takiej mocy ducha, że nikt z nich nawet nie westchnął ani nie jęknął. Pokazali nam wszystkim, że w owej godzinie tortur wielkoduszni męczennicy Chrystusowi nie są już w ciele i że to raczej Chrystus jest właśnie przy nich i z nimi rozmawia. Toteż zapatrzeni w łaskę Chrystusa wzgardzili torturami tego świata. Nawet ogień nieludzkich katów był dla nich zimny, gdyż myśleli tylko o tym, żeby uniknąć nie gasnącego nigdy ognia wiecznego i oczami swego serca widzieli już dobra przygotowane dla tych, co wszystko zniosą, dobra, jakich ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć (1 Kor 2,9; Iz 62,4), lecz jakie Pan im ukazał, bo już nie ludźmi, lecz aniołami byli.

Podobnie i ci, których skazano na walkę ze zwierzętami, straszne znosili udręki. Rozciągano ich na ostrych muszlach i zadawano najrozmaitsze inne wyszukane tortury, by – jeśli to tylko możliwe – skłonić ich do zaparcia przez przedłużającą się mękę. Wiele sztuczek wymyślał przeciw nim diabeł, lecz dzięki Bogu nikogo z nich nie przemógł.

(Świadectwo męczeństwa św. Polikarpa, początek drugiej połowy II w.)

Albert Chmielowski (św.): Daj, żebym był do Ciebie podobny

// Maj 12th, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, XX/XXI Wiek

Chciałbym i proszę Miłosierdzia Cierpiącego za moje grzechy, abym dla wywdzięczenia się Panu mógł także cierpieć wszystko co by Jego łasce dać mi się podobało. Daj. Daj. Tak mi Panie Jezu dopomóż. Pomnóż siłę do kochania tylko Ciebie i wszystkich ludzi dla Ciebie. Daj, żebym był do Ciebie podobny.

Gemma Galgani (św.): To przez cierpienie uczy się kochać

// Kwiecień 11th, 2011 // Brak komentarzy » // XX/XXI Wiek

Jednego wieczoru kiedy trwałam na modlitwie [Jezus] przyszedł by przynieść pokój mojej duszy. Poczułam się całkowicie skupioną i znalazłam się po raz drugi przed Jezusem Ukrzyżowanym. Powiedział mi: „Spójrz córko, i ucz się jak kochać”, po czym pokazał mi pięć swoich otwartych ran. „Czy widzisz ten krzyż, te ciernie, te gwoździe, te sińce, łzy, rany, tę krew? Wszystkie one są dziełami miłości i to nieskończonej miłości. Czy widzisz jak bardzo Cię umiłowałem? Czy na prawdę chcesz mnie kochać? Najpierw więc naucz się cierpieć. To przez cierpienie uczy się kochać”.

Widząc to doświadczyłam nowego smutku i myśląc o nieskończonej miłości Jezusa dla nas i o cierpieniach, które podjął dla naszego zbawienia, zemdlałam i upadłam na podłogę i pozostałam tak przez kilka godzin.

(Autobiografia [fragm.], św. Gemma Galgani)

Jan Tauler: Bóg będzie podkładał swe ramiona pod nasze brzemię

// Kwiecień 6th, 2011 // Brak komentarzy » // Mistycy Nadreńscy

Kto nie chce znosić Boga teraz, w Jego sprawiedliwości i wyrokach, spotka bez wątpienia sprawiedliwość i wyroki Boga w wieczności. Inaczej być nie może, choćbyś tę rzecz rozpatrywał na wszystkie sposoby. Musisz się zaprzeć samego siebie i mężnie znosić cierpienia, a wtedy Bóg będzie nas naprawdę nosił we wszystkim, we wszystkich ciężarach i brzemionach. Bóg będzie podkładał swe ramiona pod nasze brzemię. I będzie pomagał nam nieść nasze cierpienie. Znoście je z miłości do Niego, bo gdy cierpimy w prawdziwym się Jemu poddaniu – nie ma już cierpienia, nic dla nas nie jest nieznośne. Jeśli wcale nie potrafimy cierpieć i niczego nie możemy uczynić, to dlatego że jesteśmy teraz bez Boga, zdani na własną słabość.

Niech nam Bóg dopomoże, byśmy wszyscy z godnością nosili to jarzmo Boże. Amen.

(Kazanie na dwunastą niedzielę po uroczystości Trójcy Świętej [fragm.], Jan Tauler)

Franciszek Libermann (sł. Boży): Mogę ci wyznać z całą prawdą

// Marzec 30th, 2011 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Mogę ci wyznać z całą prawdą że największą przykrość sprawiał mi widok mojej bezużyteczności w Kościele. Widziałem, jak powoli mijały dni dane mi na tej ziemi, dni bezowocne i bezużyteczne dla chwały Bożej, dla której pragnąłbym ustawicznie spalać się. Ten widok był dla mnie stałą raną w sercu.

Aniela Salawa (bł.): Wszystko musi być w swoim czasie

// Marzec 23rd, 2011 // Brak komentarzy » // Aniela Salawa (bł.)

Z jednej strony tak się czuję bardzo grzeszna i nędzna a z drugiej strony nie mogę powstrzymać uniesień gwałtownych do P. Boga. Widzę to, żem tak brudna, ale nie wiem skąd to, żem tak do Niego poufała. O Boże, jakże się lękam tej śmiałości! Znając siebie, jak bodaj trudność ciągnie mnie wstecz. Ale mi się zdaje, że ponad wszystko – wszystko musi być w swoim czasie: i dusza uniesiona i przepełniona miłością, i znów słaba i chwiejna, jak trawka uschła. O, tu się pokazuje, że Pan Bóg jest działaczem, a dusza umie wszystko tylko psuć… Tak… Boże!

Jednego się najwięcej lękam, aby mnie nie opuścił zapał do cierpienia i żebym tej łasce jak najlepiej mogła odpowiedzieć, aby to nie było, że dużo obiecywałam, a mało wykonałam. O, jak pragnę tylko dużo cierpieć. Bez względu co się da, i chorobę i utrapienie wewnętrzne i pokusy i wszelakie udręczenia. Ach, jak mam wielkie pole przed sobą! Tak jakby jakiś królewski stół zastawiony i do wyboru przeróżne potrawy, to jest cierpienia dla mojej duszy przygotowane.

(Dziennik [fragm.], bł. Aniela Salawa)

Aniela z Foligno (bł): Mój umiłowany synu, spiesz do Krzyża i módl się

// Styczeń 4th, 2011 // 1 Komentarz » // Średniowiecze

Mój umiłowany synu, spiesz do Krzyża i módl się żeby Ten, który umarł na Nim dla ciebie, tak Cię oświecił, żebyś mógł w pełni poznać dwie rzeczy: Jego i siebie samego, i żebyś dogłębnie poznając swoje własne winy mógł wznieść się do Bożej słodyczy, powstając z miłości twoich błędów do Bożego miłosierdzia i odrzucając wszelki błąd.

Widząc jak niepojęty i nieporównywalny z niczym Bóg zaadoptował cię – tak pełnego grzechów – i wybrał żebyś był Jego synem, racząc być twoim Ojcem, nie powinieneś okazać się niewdzięcznym, ale powinieneś poznawać jak wszelkimi sposobami być posłusznym poleceniom tak wspaniałego i kochającego Ojca. Jeśli bowiem wola Ojca nie wypełnia się w Jego prawowitych synach, jak będzie wypełniona w nieprawych?

Nieprawymi synami są ci, którzy pod pozorem złych pożądań ciała, wyłamują się spod Ojcowskiego wychowania. Prawowitymi natomiast są ci, którzy kierując się swoją żarliwą miłością, usilnie starają się naśladować swojego Mistrza w ubóstwie, cierpieniu i ludzkiej wzgardzie. I te trzy rzeczy, moi ukochani synowie, musicie poznać i wziąć za fundament i zwieńczenie wszelkiej doskonałości, ponieważ przez te trzy dusza jest oświecana, oczyszczana, wydoskonalana i przygotowywana do Boskiego przeobrażenia.

(Księga Bożego pocieszenia, bł. Aniela z Foligno)