Archiwum dla Pier Giorgio Frassati (bł.)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Otrzymać od Boga łaskę umocnienia woli

// Marzec 23rd, 2012 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Żeby wykonać pewne postanowienia, trzeba mieć żelazną wolę, której ja, niestety, nie posiadam. Posiadam natomiast, nieszczęsny, wolę nawykłą, niestety, do ustępstw, a zatem potrzeba mi modlitw, ponieważ tylko modlitwą i przez modlitwę będę mógł otrzymać od Boga łaskę umocnienia mej woli.

(List do I. Massetti, 17.4.1925 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Możemy się mienić szczęśliwcami

// Luty 3rd, 2012 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Możemy się mienić szczęśliwcami, że dzięki łaskawości Bożej kroczyliśmy drogą, z której jeśli nieraz na chwilę zeszliśmy, to rychło wracaliśmy na nią – drogą zupełnie odmienną, nie prowadzącą nas ku rozkoszom tego świata, które się zresztą zdobywa tylko za cenę sprzedanego sumienia. Byleśmy tylko szli aż do końca tą ścieżką wytyczoną dla nas przykazaniami Naszego Pana, Jezusa Chrystusa, a ona nas powiedzie do triumfu Życia Przyszłego.

(List do Antonia Villaniego, 21.06.1924 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): My, których Bóg obdarzył wieloma łaskami, niestety, źle na nie odpowiedzieliśmy

// Styczeń 1st, 2012 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochany, powinienem bym z pismem zaczekać na list od ciebie, ale skoro nastał Rok Święty i Namiestnik Chrystusowy otworzył Wrota Sprawiedliwości, wrota, w których wszyscy mamy się umocnić w Łasce, aby dostąpić Nagrody Wiecznej, niegodne byłoby chowanie urazy.

Wręczam ci więc gałązkę oliwną, symbol tego Pokoju, którego wytrwale szukam. Ach, Izydorze drogi, z każdym mijającym dniem coraz bardziej się przekonuję, jak okropny jest Świat, ile w nim jest nędzy i jak cierpią dobrzy ludzie, podczas gdy my, których Bóg obdarzył wieloma łaskami, niestety, źle na nie odpowiedzieliśmy. Straszna to prawda, pęka mi od niej głowa, gdy siedzę nad książkami. Ciągle zadaję sobie pytanie: czy będę nadal starał się o to, aby kroczyć dobrą drogą? Czy dane mi będzie wytrwać aż  do końca?

W tym kłębowisku wątpliwości Wiara, jaką na chrzcie otrzymałem, szepcze do mnie spokojnym głosem: «Własnymi siłami niczego nie dokonasz, ale jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego twojego działania, to wytrwasz i dojdziesz do celu».

(List do Izydora Boniniego, 15.01.1925 r., bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Chciałbym, żebyś spróbował czytać świętego Pawła

// Październik 12th, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Chciałbym, żebyś spróbował czytać świętego Pawła; jest cudowny, dusza się wznosi przez tę lekturę, dostajemy bodziec do kroczenia słuszną drogą i do rychłego powrotu na nią, jeśli z niej zeszliśmy przez winę.

(List do Izydora Bonini, 29.04.1925 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Uwierz, że życie powinno być nieustannym przygotowaniem się do innego życia

// Wrzesień 20th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochany Tonino chciałem w ubiegłą sobotę wejść razem z Delpianem na Mont Blanc, ale przez telefon nie porozumieliśmy się dobrze i Delpiano poszedł sam. Z początku było mi bardzo smutno, ale dzisiaj widzę, że to nieporozumienie należało do planu Opatrzności Bożej, bo właśnie mojemu stryjowi, który już długi czas choruje pogorszyło się; byłoby mi nieskończenie przykro, gdybym był daleko. (…)

Chociaż niegodny, stałem się razem z moją dobrą mamą i siostrą zakonną, która z miłością nad nim czuwała, narzędziem Opatrzności Boskiej, bo zdołałem go skłonić do spełnienia wszystkich praktyk religijnych. Uwierz, że gdy przyjmował Świętą Hostię, łzy radości zmieszane ze łzami bólu płynęły po mojej twarzy. Zaraz po przyjęciu przez niego Hostii Pan Bóg miłosierny ukoił jego ból i stryj kazał przywołać miejscowego proboszcza, aby mu okazać, jak jest rad, że przyjął Najświętsze Sakramenty.

Pan Bóg, niezawodny w swoim Nieskończonym Miłosierdziu, nie wejrzał w moje niezliczone grzechy, lecz wysłuchał moich modlitw i modlitw moich bliskich i dał stryjowi tę wielką łaskę, że w pełni świadomości przyjął on ostatnie Sakramenty. Uwierz, że życie powinno być nieustannym przygotowaniem się do innego życia, bo nigdy nie zna się dnia i godziny naszego przejścia tam.

(List do Antonia Severiego, 20.08.1923 r., bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Co to za łaska być katolikiem!

// Sierpień 21st, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Nic więcej nie mam ci do powiedzenia oprócz tego, że moje życie jest monotonne, lecz z każdym dniem rozumiem coraz bardziej, jaka to jest Łaska być katolikiem. Biedni nieszczęśnicy ci, którzy nie mają Wiary: życie bez Wiary, bez dziedzictwa, którego się broni, bez podtrzymywania Prawdy w nieustannej walce, to jest nie życie, lecz wegetacja.

My nigdy nie powinniśmy wegetować, zawsze powinniśmy żyć, bo nawet poprzez wielkie rozczarowanie winniśmy sobie przypominać, że jedyni posiadamy Prawdę, mamy Wiarę do utwierdzenia, Nadzieję dotarcia do naszej Ojczyzny. Przeto precz ze wszelką melancholią, która może się pojawić tylko wtedy, gdy się traci Wiarę. Cierpienia ludzkie dotykają nas, ale jeśli się na nie patrzy w świetle Religii, a więc Rezygnacji, nie są one szkodliwe, są zbawienne, bo oczyszczają Duszę od tych małych i nieuniknionych plam, jakimi my, ludzie, przez naszą złą naturę, często się brukamy.

(List do Izydora Bonini, 27.02.1925 r., bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Abym się nie znalazł nie przygotowany w momencie śmierci

// Lipiec 4th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Byłem dziś na pogrzebie magistra humanistyki, przyjaciela Bertiniego, turyńskiego korespondenta gazety „Nazione”. Umarł na suchoty w szpitalu San Luigi i zobaczyłem go dziś, zanim go ułożyli w trumnie. Był w pożałowania godnym stanie. Nie mogłem pozostać w pokoju dłużej niż przez dwie minuty, bo już niemal dokonał się rozkład ciała, dłuższe przebywanie tam było niemożliwe. Ale ten widok był dla mnie zbawienny.

Zastanowiłem się i pomyślałem, że i ja za kilka lat będę w takim stanie, ja też będę budził współczucie pomieszane z odrazą, a jednak czasem dawałem ponosić się ambicjom. Po co? Przecież śmierć, ta wielka tajemnica, ona jedyna sprawiedliwa, bo nie baczy na niczyją osobę, rozprzęgnie moje ciało i w krótkim czasie w proch je zetrze. Ale oprócz ciała materialnego jest jeszcze dusza, której winniśmy poświęcić wszystkie nasze siły, aby mogła stanąć przed Najwyższym Trybunałem bez winy, albo przynajmniej z winami małymi, tak, aby po odbyciu kilku lat pokuty w czyśćcu mogła pójść ku pokojowi wiecznemu.

Ale jak i kiedy przygotować się do tego wielkiego Przejścia? Skoro nie wie się, kiedy śmierć po nas przyjdzie, bardzo roztropne jest, żeby się w każdym dniu gotować na śmierć w tym właśnie dniu. Odtąd więc będę się starał wszystkie moje dni czynić małym przygotowaniem na śmierć, abym się nie znalazł nie przygotowany w momencie śmierci i nie musiał opłakiwać pięknych lat młodości jałowych w sensie duchowym.

(List do Antonia Villaniego, 19.07.1923 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Z dnia na dzień czekam

// Czerwiec 18th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochany, z dnia na dzień czekam, że wreszcie się uzbroję w dobrą wolę, która mi da siłę do zakończenia ostatniego trudu, bo przecież teraz jestem już blisko zbierania tego, co posiałem. Ach, mijają dni, a ja, zamiast dostrzegać w sobie znaki poprawy, widzę, jak trwa we mnie Bestia, która w walce pokonuje Ducha. W modlitwach przyjaciół widzę jedyne potężne wsparcie, abym z mocą starał się znów o przezwyciężenie swojej zwierzęcości, dlatego też pokładam ufność szczególnie w twoich modlitwach.

(List do Marco Beltrama, Turyn, 15.06.1925 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Moja choroba jest tego rodzaju, że nie zdoła mnie uleczyć żadne ludzkie działanie

// Maj 27th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Polecam się twoim modlitwom, te bowiem sprawy są drobnymi tylko zmartwieniami w porównaniu z wszystkimi innymi walkami, jakie się teraz w duszy mojej toczą. Potrzeba mi modlitwy, bo przechodzę przez krytyczny okres mego życia – rozumiesz mnie przecież: jestem w przededniu zakończenia życia studenckiego, miłego, bo wolnego od zmartwień, i mam rozpocząć prawdziwe zmagania życiowe, ach, dla mnie bardzo ciężkie, szczególnie z tego powodu, że coś się we mnie zmieniło, coś, co zapowiada bardzo gwałtowną burzę. (…)

Moja choroba jest tego rodzaju, że nie zdoła mnie uleczyć żadne ludzkie działanie. Ludzka pomoc może dać mi lekarstwa, które uciszą kryzys, ale nie wykorzenią przyczyny niedoli. Jedynie Wiara może być moją nadzieją i pokrzepieniem w przyszłych latach, dlatego proszę cię, dużo módl się za mnie, aby z każdym dniem wzmacniała się Wiara i abym dzięki temu miał siłę do dźwigania trudności, jakie w ostatnich latach młodości piętrzą się na mojej drodze.

(List do Maria Bertiniego, 29.07.1924 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Dziękuję za modlitwy, które naprawdę są najlepszym świadectwem przyjaźni

// Maj 6th, 2011 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Dziękuję jeszcze za modlitwy, które naprawdę są najlepszym świadectwem przyjaźni, bo to przecież niezrównana Miłość Chrześcijańska: modlić się za człowieka, któremu to potrzebne.

Nic nie ma piękniejszego od Miłości, bo jak powiada święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian, w rozdziale 13: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a nie miałbym miłości, byłbym jak miedź dźwięcząca i cymbał brzmiący, a dalej: Teraz jeno te trzy rzeczy trwają: wiara, nadzieja i miłość, a z nich największa jest miłość. Zaiste wiara i nadzieja ustają z naszą śmiercią, a Miłość, czyli Caritas, trwa wiecznie, a nawet, myślę bardziej żywa w przyszłym życiu. Co do mnie, pomodlę się więc za Panią, choć niewiele znaczą moje modlitwy, lecz Bóg we Wszechmocy Swojej nie będzie baczył na moje uchybienia, ale wysłucha prośby ze względu na zasługi Pani.

(List do Clementiny Luotto, Turyn, 23.04.1925 r. [fragm.] , bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Wiary trzeba się trzymać z całych sił

// Marzec 16th, 2011 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, Pier Giorgio Frassati (bł.)

Wiary trzeba się trzymać z całych sił. Nasze życie, jeśli jest prawdziwie chrześcijańskie, jest nieustającą ofiarą, nieustającym wyrzeczeniem. Wiara dana mi przez chrzest przemawia do mnie mocnym głosem: sam jeden nie dokonasz niczego, lecz jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego Twojego działania osiągniesz wszystko.

(List do M. Beltramo [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Zawsze wesoły

// Grudzień 28th, 2010 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Kochana Luciano! Pytasz czy jestem wesoły? A jakże mógłbym nim nie być, póki wiara daje mi siły? Zawsze wesoły. Smutek powinien być wymazany z dusz katolików. Cierpienie nie jest smutkiem, który to jest najgorszą ze wszystkich chorób. Ta choroba wynika zawsze z niewiary. Cel jednak, dla którego jesteśmy stworzeni, sam wskazuje nam drogę usłaną wprawdzie cierniami, lecz nie smutną bynajmniej. Jest ona wesoła, nawet w cierpieniu.

(List do siostry, 14.02.1925 r. [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)

Pier Giorgio Frassati (bł.): Fundamentem wiary katolickiej jest miłość

// Grudzień 5th, 2010 // Brak komentarzy » // Pier Giorgio Frassati (bł.)

Przyjaciele… Każdy z was wie, że fundamentem naszej religii jest miłość, bez której rozsypałaby się ona w proch, gdyż nie będziemy naprawdę katolikami, dopóki nie spełnimy, a raczej nie ukształtujemy całego naszego życia zgodnie z dwoma przykazaniami, zawierającymi w sobie istotę wiary katolickiej: kochać  Boga ze wszystkich naszych sił i kochać bliźniego jak siebie samego. (…)

Przemoc i gwałt sieją nienawiść i potem zbiera się tego owoce. Miłosierdzie zasiewa w ludziach pokój, ale nie jest to pokój tego świata, lecz pokój prawdziwy, którym tylko wiara w Jezusa Chrystusa może nas obdarzyć.

Wiem, że ta droga jest trudna i pełna cierni, podczas gdy ta druga na pierwszy rzut oka wydaje się piękniejsza, łatwiejsza i dająca więcej zadowolenia. Ale gdybyśmy mogli zgłębić wnętrza tych, którzy na swoje nieszczęście chodzą wypaczonymi drogami, zobaczylibyśmy, ze nigdy nie mają w sobie tej pogody, jaką posiada ten, który wyrzekł się jakiejś materialnej przyjemności, aby pójść za prawem Bożym.

(Notatki do przemówienia o miłosierdziu do kolegów FUCI [fragm.], bł. Pier Giorgio Frassati)