Archiwum dla ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Jerzy Popiełuszko (bł.): Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą

// Maj 7th, 2011 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, (…) stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz.

(Homilia 31.10.1982 [fragm.], bł. Jerzy Popiełuszko)

Jerzy Popiełuszko (bł.): Coraz silniejsi Bogiem i Jego łaską

// Styczeń 11th, 2011 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.), Myśli i słowa

Szatan będzie umacniał swoje królestwo na ziemi i w naszej Ojczyźnie, królestwo zakłamania, nienawiści i zastraszenia, jeżeli my wszyscy nie będziemy na co dzień stawali się coraz silniejsi Bogiem i Jego łaską.

(Homilia 27.02.1983 r. [fragm.], bł. Jerzy Popiełuszko)

Jerzy Popiełuszko (bł.): Przezwyciężenie lęku

// Październik 12th, 2010 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku. Lęk rodzi się przecież z zagrożenia. Lękamy się, że grozi nam cierpienie, utrata jakiegoś dobra, utrata wolności, zdrowia czy stanowiska. I wtedy działamy wbrew sumieniu, które jest przecież miernikiem prawdy. Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości.

Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: „Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a nic więcej uczynić nie mogą…” (por. Łk 12,4).

(Kazanie 31.10.1982 r., bł. Jerzy Popiełuszko)

Jerzy Popiełuszko (bł.): Trzeba wyzbyć się lęku

// Czerwiec 6th, 2010 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Trzeba wyzbyć się lęku, który paraliżuje i zniewala umysły i ludzkie serce. Tu powtarzam często wypowiadane z tego miejsca zdanie, że bać się trzeba tylko zdrady Chrystusa za parę srebrników jałowego spokoju.

(Kazania, 26.08.1984, bł. ks. Jerzy Popiełuszko)

ks. Teofil Bogucki: Ks. Jerzy Popiełuszko był kapłanem Bożym

// Czerwiec 5th, 2010 // 3 Komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Był kapłanem Bożym. Prostolinijnym, mądrym i dobrym. Był zawsze posłuszny władzy duchownej — gotów pójść wszędzie tam, gdzie go biskup pośle. Miał wiele uroku osobistego. Nie wszyscy wiedzą o jego ogromnym poczuciu humoru i żywym temperamencie. Zdobywał się niekiedy na fortele, którymi mnie zaskakiwał. Kiedyś pilnowany przez swych złych „aniołów stróżów” wymknął się im z przyklejonymi wąsami i brodą, i dotarł szczęśliwie do celu. W przeddzień porwania i śmierci pilnującym go zaproponował gorącą kawę na rozgrzewkę. Był oddany wszystkim. Najlepiej jednak czuł się wśród swoich –  robotników z Huty Warszawa. Uciekał zaś z „warszawskich salonów”, do których był zapraszany. Zza stołów, przy których bywał pierwszym gościem, uciekał do „jeszcze ważniejszych spraw”. One to były przedmiotem zainteresowania nieżyczliwych mu ludzi. Nie żywił do nich nienawiści.

Miał wielu przyjaciół, którzy jakoś przeczuwali grożące mu niebezpieczeństwo i chcieli mu w jego odważnej misji stale towarzyszyć. Nie żądał jednak żadnej ofiary, która wiązałaby się z jego działaniem. Wyzbył się lęku. Pracował właściwie w pojedynkę. Jedno miał na uwadze –  dobro Kościoła i Ojczyzny. Pragnął nieść pomoc potrzebującym, towarzyszyć szukającym, współcierpieć z cierpiącymi, kochać niekochanych, pokrzywdzonych. Nie ograniczał się do pracy w parafii. Ogarniał swym zasięgiem wiele ugrupowań społeczno-politycznych (…). Tym należy tłumaczyć jego szerokie kontakty z niewierzącymi.

Był zawsze otwarty na drugiego człowieka, nie wybierał, nie selekcjonował ludzi. Wielu pod jego wpływem odnalazło sens życia w małżeństwie, w rodzinie, w środowisku pracy. Dawał z siebie wszystko, przygotowując dorosłych do sakramentu Chrztu świętego. Bez reszty jednak oddany był robotnikom –  ich sprawy „to było jego Westerplatte” –  jak powiedział jeden z księży. Pierwszy zorganizował pielgrzymkę robotników na Jasną Górę. Prowadził ich w ostatnie niedziele września 1983 i 1984 roku. Drogi Krzyżowe, które odbywały się wówczas na Walach, zapadły wszystkim w pamięć. Czul się już wtedy nie najlepiej. Nękały go liczne dolegliwości, choć nie choroby przecież stały się powodem jego odejścia…

(Wspomnienia, ks. prałat Teofil Bogucki)

Marianna Popiełuszko: I nigdy nie narzekał…

// Czerwiec 4th, 2010 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

U nas kłamstwa nie było! Kiedyś nauczycielka wezwała mnie do szkoły, żeby mi zwrócić uwagę, że Alek często w kościele na różańcu przesiaduje. Zagroziła, że może być z tego obniżony stopień ze sprawowania. Duch Święty mnie natchnął i odpowiedziałam, że jest przecież wolność wyznania (…)

Ciągnęło go do ludzi, z każdym chciał porozmawiać. Na stole zawsze coś stawiał. Ołtarzyk z obrazków, kwiatki. Od pierwszej klasy powszechniaka aż do ostatniej w liceum za ministranta w kościele służył. Deszcze nie deszcz, mróz nie mróz, on, kiedy trzeba było, te cztery kilometry do kościoła szedł. I nigdy nie narzekał, że jest zmęczony. U babci znalazł wiele numerów „Rycerza Niepokalanej”. Złożył te numery na stosik i wciąż je przeglądał.
Marianna Popiełuszko o synu

Przemoc nie zwycięża…

// Kwiecień 5th, 2010 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

Przemoc nie zwycięża, choć może przez jakiś czas triumfować. Mamy tego najlepszy dowód spod krzyża Chrystusa. Tam również była przemoc, była nienawiść do prawdy. Ale przemoc i nienawiść zostały pokonane przez aktywną miłość Chrystusa.

(Homilia 27.03.1983 [fragm.] , ks. Jerzy Popiełuszko)

Jerzy Popiełuszko (bł.): Krzyże w szkołach

// Styczeń 15th, 2010 // Brak komentarzy » // ks. Jerzy Popiełuszko (bł.)

bł. ks. Jerzy Popiełuszko, męczennik[Tobie Matko] zawierzamy młodzież szkoły rolniczej spod Garwolina(1), która tak odważnie i dojrzale wystąpiła w obronie obecności krzyża Chrystusowego w salach szkolnych. Głos młodzieży z okolic Garwolina jest głosem całej wierzącej młodzieży w Polsce, która rozumie, że walka o prawo do krzyży w szkole to walka o przestrzeganie konstytucyjnej zasady wolności sumienia i wyznania, a postępowanie władz szkolnych to jeszcze jedna z prób zniewolenia ducha narodu.

Szkoła jest dla uczniów, a nie uczniowie dla szkoły, tak jak i władza ma być w służbie narodu, a nie naród w służbie władzy. Nikt z wierzących nie chce wieszać krzyży tam, gdzie są sami niewierzący, ale ludzie wierzący mają prawo decydować sami o tym, czy chcą mieć krzyż w miejscu swej pracy.

(Kazanie z 25 marca 1984 r., ks. Jerzy Popiełuszko)

1. W 1984 roku, w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem, młodzież stanęła w obronie Krzyża i prawa do publicznego wyznawania wiary, którego chciały ich pozbawić komunistyczne władze.