Archiwum dla Jan od Krzyża (św.)

Jan od Krzyża (św.): O błogosławiona rano

// Grudzień 14th, 2011 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

O błogosławiona rano, zadana przez Tego, który tylko umie leczyć! O szczęśliwa i wielce szczęśliwa rano, boś została zadana jedynie dla uszczęśliwienia i twój ból jest uszczęśliwieniem i rozkoszą dla duszy zranionej! Wielka jesteś o rozkoszna rano, bo wielki jest Ten, kto cię zadał. Wielkim jest twe uszczęśliwienie, bo bezmierny jest ogień miłości, który odpowiednio do twej zdolności i wielkości cię uszczęśliwia. O błoga więc rano, i o tyle wznioślejsza i słodsza, o ile głębiej do wnętrza duszy wniknął Twój żar i wypalił wszystko, co można było wypalić, aby dać szczęście takie, jakie tylko dać można!

(Żywy płomień miłości 2,8, św. Jan od Krzyża)

Jan od Krzyża (św.): To jest Chleb Życia, który tu oglądam

// Czerwiec 23rd, 2011 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Znam dobrze źródło co tryska i płynie,
Choć się dobywa wśród nocy
.

Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny,
Ukryty w głębi tajemnic i wieczny,
Choć się dobywa wśród nocy.

Początku jego nie znam, bo go nie ma,
Lecz wiem, że każdy byt swą mocą trzyma,
Choć się dobywa wśród nocy.

Wiem, że nie może być nic piękniejszego,
Że wszelka piękność pochodzi od Niego,
Choć się dobywa wśród nocy.

Wiem, że w Nim nie ma nic z ziemskich istności,
Że nic nie zrówna Jego wszechmocności,
Choć się dobywa wśród nocy.

Blask jego światła nigdy nie zachodzi,
Bo wszelka światłość od Niego pochodzi,
Choć się dobywa wśród nocy.

A tryskające z niego życia wody
Zraszają otchłań, niebiosa, narody,
Choć się dobywa wśród nocy.

Potok istności w tym źródle wezbrany
W potędze swojej jest niepowstrzymany,
Choć się dobywa wśród nocy.

To wieczne źródło znalazło ukrycie,
W Chlebie Żywota, aby dać nam życie,
Choć się dobywa wśród nocy.

A potok, który od tych dwóch pochodzi,
Żadnej istnością swoją nie przechodzi,
Choć się dobywa wśród nocy.

I stąd podnosi głos, wzywa stworzenia,
By się syciły w zdrojach Utajenia,
Co się spełniły wśród nocy.

To jest to źródło, którego pożądam,
To jest Chleb Życia, który tu oglądam,
Choć się dobywa wśród nocy.

(Znam dobrze źródło, czyli śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę, św. Jan od Krzyża)

Jan od Krzyża (św.): Aby naprawdę znaleźć Boga

// Luty 9th, 2011 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Aby naprawdę znaleźć Boga, nie wystarczy tylko modlić się sercem i ustami lub opierać się na pomocy innych, ale równocześnie trzeba zdobywać się na wszelkie możliwe wysiłki osobiste i pracę. Albowiem jeden czyn spełniony osobiście ma większe znaczenie przed Bogiem, niż wielka liczba czynów dokonanych przez innych dla danej osoby.

Więc i tutaj, przypomniawszy sobie słowa Boskiego Oblubieńca: Szukajcie, a znajdziecie (Łk 11, 9), dusza spieszy sama, by własnym staraniem odnaleźć Oblubieńca, aby nie zostać bez Niego, jak wielu tych, którzy chcieliby posiąść Boga bez żadnego wysiłku kosztem kilku modlitw i to jeszcze źle odmówionych, nie chcąc uczynić dla Niego nic, co by ich trochę kosztowało. Niektórzy nie raczą nawet podnieść się z miejsca swego upodobania i zadowolenia, lecz niejako oczekują, aby smak Boży spływał im do ust bez najmniejszego z ich strony wysiłku i umartwienia przez odrzucenie pociech, upodobań i bezużytecznych zachcianek.

Ci wszyscy, jak długo nie wyzują się z nich, by szukać Boga, choćby jeszcze dłużej wołali do Niego, nie znajdą Go. Bo tak szukała Go oblubienica z Pieśni nad pieśniami i nie znalazła Go aż dopiero wtedy, gdy wybiegła, by Go szukać. Wyraża to w tych słowach: Na łóżku moim w nocy szukałam Tego, którego miłuje dusza moja; szukałam Go, lecz nie znalazłam. Wstanę obiegnę miasto, po ulicach i po rynkach szukać będę Tego, którego miłuje dusza moja (3, 1-2). A zatem, dopiero później, gdy poniosła pewne trudy, mówi, że Go znalazła (3,4).

Kto szuka Boga, pozostając jednocześnie przy swoich upodobaniach i w bezczynności, szuka Go po nocy i nie znajdzie. Lecz ten, kto porzucił łoże swych upodobań i rozkoszy, i szuka Go przez ćwiczenie się w cnotach, szuka Go w dzień i znajdzie Go wnet. Albowiem to, co w nocy jest ukryte, wśród dnia się ukazuje. Sam Oblubieniec daje to jasno zrozumieć w Księdze Mądrości, mówiąc: Jaśniejąca jest i nigdy nie więdnąca Mądrość, i łatwo spostrzegają ją ci, którzy ją miłują i znajdują ci, którzy jej szukają; uprzedza tych, którzy jej pożądają, aby im się pierwsza ukazała. Kto do niej rano wstanie, nie będzie się trudził, bo ją znajdzie siedzącą u drzwi swoich (6, 13-15). Wskazują te słowa, że gdy tylko dusza wyjdzie z mieszkania własnej woli i podniesie się z łoża swych upodobań, wnet napotka tę Mądrość Bożą, tj. Syna Bożego, jej Oblubieńca. I dlatego mówi tu dusza: „Szukając mojej miłości, pójdę przez góry i rozłogi”.

Przez wysoko piętrzące się góry rozumie tu cnoty, a to najpierw z powodu ich wzniosłości, a następnie z powodu trudności i znojów, których się doświadcza przy ich zdobywaniu. Mówiąc o tych górach, dusza oznajmia, że pójdzie ku ich szczytom przez życie kontemplacyjne. Przez rozłogi, które się nisko rozpościerają, rozumie tu umartwienia, pokutę, ćwiczenia duchowe i zaznacza, że pójdzie również przez nie, łącząc z życiem kontemplacyjnym życie czynne. Jedno i drugie jest potrzebne, by znaleźć Boga i posiąść pełnię cnót…

(Pieśń duchowa 3, św. Jan od Krzyża).

Maria od Wcielenia: Swoimi słowami zapalał ogień miłości Bożej

// Grudzień 14th, 2010 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

[Święty Jan od Krzyża] miał wielką moc oddziaływania przez słowa, które wypowiadał; mówił o miłości Boga, modlitwie i kontemplacji w sposób bardzo głęboki, a czynił to, ponieważ nie umiał mówić o innych rzeczach. Jego mówieniu towarzyszyła wielka łaska, gdyż to, co mówił, wpisywało się w duszę i swoimi słowami zapalał ogień miłości Bożej. Odnosiło się zawsze wrażenie, że jego dusza trwa w nieustannej modlitwie.

Maria od św. Piotra: Brat Jan to nie był piękny mężczyzna

// Grudzień 14th, 2010 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Brat Jan to nie był to piękny mężczyzna – był małego wzrostu i był umartwiony, czyli nie było w nim czegoś takiego, co normalnie w świecie przykuwa wzrok, a pomimo to, kiedy [mówiąca] wznosiła na niego oczy, aby na niego patrzeć, czy aby go słuchać, to widziała w nim Boga albo odnosiła wrażenie, że Bóg przebijał przez niego. Patrząc na niego odnosiło się wrażenie, że widzi się w nim majestat kogoś większego niż człowieka żyjącego na ziemi. Z tego powodu zeznająca siostra przekonała się, że był to człowiek o wielkiej świętości i Bóg mieszkał w nim jako w świątyni.

Magdalena od Ducha Świętego: Jan od Krzyża był i jest wzorem i mistrzem

// Grudzień 14th, 2010 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Zarówno za życia, jak i teraz po śmierci nasz wielki Ojciec i święty brat Jan od Krzyża, był i jest wzorem i mistrzem doskonałości zakonnej, a jego cnoty były tak wielkie, że wydaje mi się zuchwalstwem z mojej strony, która ich nie mam, aby o nich mówić.

Jan od Krzyża (św.): Modlitwa duszy rozmiłowanej

// Grudzień 13th, 2010 // 2 Komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Boże mój, Panie i Oblubieńcze!

Jeśli wspomnienie moich grzechów nie pozwala Ci nadal spełniać tego o co Cię proszę, niech się dzieje Twoja wola, którą kocham ponad wszystko. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie, abyś był w nich poznany.

A jeśli, o Panie, czekasz na moje czyny, aby przez nie spełnić moje prośby, udziel mi ich i wypełnij je we mnie; daj również cierpienia, jakich pragniesz i niech się dzieje Twoja wola! Jeśli zaś nie czekasz na moje czyny, czego oczekujesz, najmiłościwszy Boże, czemu zwlekasz?

Jeśli łaska, o którą Cię przez Twego Syna proszę, wynika z Twego miłosierdzia, weź moją nicość, której pragniesz, a daj mi skarby, których również pragniesz dla mnie. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości, jeśli Ty go nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości, o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony w nędzy jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką, którą go stworzyłeś?

Nie pozbawisz mnie, o Boże mój, tego, coś mi dał w Twym Synu, Jezusie Chrystusie, w którym mi dałeś wszystko, czego pragnę; dlatego raduję się, bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, gdy już teraz możesz kochać całym sercem swego Boga?

Moje są niebiosa i moja jest ziemia, moje są narody, moi grzesznicy i sprawiedliwi. Aniołowie są moi, Matka Boża jest moja, wszystkie rzeczy są moje, i sam Bóg jest moim i dla mnie, gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, i czego jeszcze szukasz? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie.

(Modlitwa duszy rozmiłowanej, św. Jan od Krzyża)

Nie smuć się z nieszczęść na świecie

// Kwiecień 13th, 2010 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.)

Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych.

(Słowa światła i miłości, św. Jan od Krzyża)

Jan od Krzyża (św): Wartość pokory

// Grudzień 15th, 2009 // 2 Komentarzy » // Jan od Krzyża (św.), Myśli i słowa

Święty Jan od KrzyżaWszystkie widzenia, objawienia, niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyślić, nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej, nie stara się o rzeczy nadzwyczajne, nie myśli źle o nikim, tylko o sobie samej. Nie widzi w sobie żadnego dobra, lecz widzi je u innych

(Droga na Górę Karmel, św. Jan od Krzyża)

Jeżeli chcesz znaleźć pokój…

// Listopad 11th, 2009 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.), Myśli i słowa

Jeżeli chcesz znaleźć pokój, radość twojej duszy i prawdziwie służyć Bogu, nie zadowalaj się tym, czego się wyrzekłeś, bo wtedy bardziej będziesz uwikłany niż przedtem. Porzuć wszystko, co ci pozostało i oddaj się jednemu, co ma w sobie wszystko, to jest świętej samotności połączonej z modlitwą i pobożnym czytaniem, i tam z dala od wszystkiego przebywaj nieustannie. Bardziej bowiem przypodobasz się Bogu, jeśli uczynisz i zachowasz swoją duszę doskonałą, niż gdybyś zyskał wszystkie dobra tego świata, bo cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? (Mt 16,26)