My Writings. My Thoughts.

Benedykt XVI: Wzór posłuszeństwa woli Bożej

// 19 maja, 2012 // Brak komentarzy » // Nauczanie Kościoła

W Maryi, Dziewicy milczenia i słuchania, św. Piotr z Morrone znalazł doskonały wzór posłuszeństwa woli Bożej, w życiu prostym i skromnym, nastawionym na poszukiwanie tego, co jest prawdziwie istotne, zdolnym do dziękowania zawsze Panu, widząc w każdej rzeczy dar Jego dobroci.

Również my, którzy żyjemy w epoce większych wygód i możliwości, wezwani jesteśmy, ażeby doceniać życie w powściągliwości, by zachować bardziej wolny umysł i serce oraz móc dzielić się dobrami z braćmi. Maryja Najświętsza, która swoją obecnością ożywiała pierwszą wspólnotę uczniów Jezusa, niechaj pomoże i dzisiejszemu Kościołowi w dawaniu dobrego świadectwa Ewangelii.

Jan od Krzyża (św.): Uczynek spełniony w ukryciu

// 15 maja, 2012 // Brak komentarzy » // Jan od Krzyża (św.), Myśli i słowa

Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek, choćby najmniejszy, spełniony w ukryciu z pragnieniem, by o nim nie wiedziano, niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga, nie tylko nie chce by to ludzie wiedzieli, lecz nawet nie pragnie, by sam Bóg o tym wiedział, i owszem, choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział, on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną.

( Słowa światła i miłości, [fragm.], św. Jan od Krzyża)

Ojciec Pio (św.): Zły duch niczego się tak nie boi, jak Mszy

// 12 maja, 2012 // Brak komentarzy » // Ojciec Pio (św.)

Zły duch niczego się tak nie boi, jak Mszy, zwłaszcza kiedy jest ona odprawiana z zapałem i wielu łączy się ze sobą w duchu wiary. Gdy nieprzyjaciel dobra czuje odrazę do jakiejś nieprzezwyciężonej przeszkody, dzieje się tak dlatego, że kapłan, zdając sobie sprawę z własnej słabości i własnych ograniczeń, z wiarą składa mającą ogromną moc ofiarę Zbawiciela.

(Ojciec Pio, [fragm.], Luigi Peroni)

Augustyn z Hippony (św.): W nikogo z żyjących nie należy wątpić

// 9 maja, 2012 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

W nikogo z żyjących nie należy wątpić. (…) Nawet u nałogowych grzeszników i ludzi moralnie zdeprawowanych moc Chrystusa nie jest za mała do ich przebudzenia. Codziennie widzimy ludzi, którzy porzucają swe nałogi, a potem żyją szlachetniej od swych oskarżycieli.

(In ps. 36 ennaratio, sermo 2, 11; In Joannem 49,3, św. Augustyn z Hippony)

Piotr Semenenko (sł. Boży): Pociągnij nas ku sobie, abyś nas zupełnie oderwał od tego, co nas trzyma

// 22 kwietnia, 2012 // 1 Komentarz » // Myśli i słowa, XIX Wiek

O Panie! Otwórz oczy duszy naszej i pokaż nam serce Twoje, tę tajemnicę tego Sakramentu, abyśmy raz zobaczyli, jak nas kochasz, jak ku nam pałasz, jak pragniesz w nas mieszkać. „Rozkosz moja – powiadasz – być z synami ludzkimi!” Spraw już, aby nasza rozkosz była w Tobie. O, pociągnij, pociągnij nas ku sobie, pociągnij mocno, pociągnij skutecznie, abyś nas zupełnie oderwał od tego, co nas trzyma, i tak do siebie przyciągnął, byśmy od tej chwili coraz więcej i więcej z Tobą się zjednoczyli, szukali Cię w tym Sakramencie i znajdowali w nim najsłodszą z Tobą jedność i obcowanie, i za jego pomocą, z nim w sercu, to jest z Tobą pod jego postacią z tego świata przechodząc wprost tam, w wieczności, w Twoim objęciu się znaleźli i na łonie Twojej niewypowiedzianej miłości! Amen.

(O Najświętszym Sakramencie, [fragm.], sł. Boży ks. Piotr Semenenko)

Bernadetta Soubirous (św.): Zaznaczać wady, które mieli święci

// 16 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // XIX Wiek

Sądzę, że powinno się zaznaczać wady, które mieli święci, i wskazywać środki, których używali, by się z nich poprawić. To by i nam się przydało. Dowiedzielibyśmy się, jak się należy do tego brać. Lecz mówi się tylko o ich objawieniach lub o cudach, których dokonali. To nie może służyć do naszego postępu.

(Słowa św. Bernadetty Soubirous na podstawie zeznań s. Kazimiery Callery [fragm.], Proces Apostolski w Nevers)

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień dziewiąty: dusze oziębłe)

// 14 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś sprowadź Mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce Moje. Największej odrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. — Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia Mojego.

Jezu najlitościwszy, któryś  jest litością samą, wprowadzani do mieszkania najlitościwszego Serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne [są] do trupów i takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.

Ogień i lód razem nie może być złączony,
Bo albo ogień zgaśnie, albo lód będzie roztopiony.
Lecz miłosierdzie Twe, o Boże,
Jeszcze większe nędze wspomóc może.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego…

Amen.

(Dzienniczek 1228-1229, św. Faustyna Kowalska)

Pseudo-Hipolit: Zakorzeniam się w jego korzeniach, rozprzestrzeniam się w jego gałęziach, obmywam się jego rosą, a jego duch karmi mnie i ożywia

// 13 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Pierwsze wieki

Ową Paschą, którą Jezus gorąco pragnął przyjąć za nas, była Męka. Przez Mękę uwolnił nas od męki, śmiercią zwyciężył śmierć i przez widzialny pokarm przygotował nam swoje nieśmiertelne życie. Oto zbawcze pragnienie Jezusa, oto najbardziej duchowa miłość: wskazał, że prefiguracje są prefiguracjami, i swoje święte ciało oddał uczniom swoim: Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje; bierzcie i pijcie, to jest krew moja – Nowe Przymierze – za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Dlatego nie jeść pragnie, lecz raczej pragnie ponieść Mękę, aby nas wyzwolić od męki za sprawą pokarmu.

Dlatego zamiast jednego drzewa posadził inne drzewo i w miejsce niegodziwej ręki, która w dawnym czasie wyciągnęła  się w sposób bezbożny, w akcie pobożności przybił do drzewa swą własną nieskazitelną rękę, i ukazał w ten sposób, że w Jego osobie całe życie zawisło na drzewie. Ty, Izraelu, nie mogłeś jeść z tego drzewa, my posiadłszy duchowe poznanie, którego utracić nie można, zjedliśmy, a zjadłszy nie umieramy.

To drzewo jest dla mnie wiecznym zbawieniem, nim się karmię, nim się żywię. Zakorzeniam się w jego korzeniach, rozprzestrzeniam się w jego gałęziach, obmywam się jego rosą, a jego duch karmi mnie i ożywia jak powiew wiatru. W jego cieniu rozbiłem namiot i uciekając przed ogromnym upałem mam tam obfitujące w rosę schronienie. Kwitnę z jego kwiatami, rozkoszuję się w pełni jego owocami, swobodnie korzystam z jego plonów, które od początku dla mnie zostały przeznaczone. Ono jest moim pokarmem, gdy jestem głodny, źródłem, gdy odczuwam pragnienie, ubraniem, gdy jestem nagi, jego liście są dla mnie tchnieniem życia, i nie mam już liści figowych. Gdy lękam się Boga, ono jest dla mnie ochroną, wsparciem, gdy toczę walkę, trofeum wojennym, gdy odnoszę zwycięstwo. Ono jest dla mnie wąską ścieżką, ono jest ciernistą drogą, ono jest drabiną Jakubową i drogą aniołów, na szczycie której naprawdę wsparł się Pan.

Drzewo to, sięgające nieba, z ziemi do nieba się wzniosło; jest ono nieśmiertelną rośliną, która tkwi między niebem i ziemią, jest podporą wszystkich rzeczy, fundamentem wszechświata, oparciem zamieszkałej ziemi, kosmicznym węzłem, zbiornikiem różnorakiej i ludzkiej natury, umocowanym za pomocą niewidzianych gwoździ Ducha, aby, skoro przylgnęło do Bóstwa, nie zostało już od Niego oderwane. Sięgając swym wierzchołkiem niebios, korzeniami tkwiąc na ziemi, a potężnymi ramionami ogarniając ze wszystkich stron ogromną przestrzeń powietrza, całe było we wszystkim i było wszędzie.

(Homilia pashalna [fragm.], Pseudo-Hipolit)

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień ósmy: dusze czyśćcowe)

// 13 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś sprowadź Mi dusze, które są  w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego, niechaj strumienie krwi Mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze Mnie umiłowane, odpłacają się Mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca Mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie… O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.

Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe — dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości — niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam sławiła moc miłosierdzia Twego.

Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego
Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego.
I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody
W strumieniu wylanym krwi i wody.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są  zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz.

Amen.

(Dzienniczek 1226-1227, św. Faustyna Kowalska)

Paweł od Krzyża (św.): Wspinać się szczebel po szczeblu

// 12 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Paweł od Krzyża (św., wł. Paweł Daneo)

Teraz dopiero zaczynasz służyć Najwyższemu Dobru. Dopiero zaczynasz być uczennicą Jezusa. Twoje drobne cierpienia ciała i duszy, to dopiero pierwsze szczeble tej wyniosłej i świętej drabiny, po której muszą się wspinać dusze naprawdę ofiarne. Muszą wspinać się szczebel po szczeblu aż na sam szczyt, gdzie znajdują czyste cierpienie, pozbawione wszelkiej pociechy, czy to ziemskiej, czy nieziemskiej. Jeśli wiernie będą unikały szukania ulgi wśród stworzeń, osiągną najczystszą miłość Bożą, miłość bez przymieszki. Ale zaiste rzadkie są szczęśliwe dusze, które docierają do opisanych tu wyżyn

(List do Agnieszki Grazi [fragm.], św. Paweł od Krzyża)

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień siódmy: dusze, które czczą i wysławiają miłosierdzie)

// 12 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś sprowadź Mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie Moje, i zanurz je w miłosierdziu Moim. Te dusze najwięcej bolały nad Moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha Mojego. One są żywym odbiciem Mojego litościwego serca. Dusze te jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.

Jezu najmiłosierniejszy, którego Serce jest miłością samą, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze, które szczególnie czczą i wysławiają wielkość miłosierdzia Twego. Dusze  te są  mocarne siłą Boga samego; wśród wszelkich udręczeń i przeciwności idą naprzód ufne w miłosierdzie Twoje, dusze te są zjednoczone z Jezusem i dźwigają ludzkość całą na barkach swoich. Te dusze nie będą sądzone surowo, ale miłosierdzie Twoje ogarnie je w chwili zgonu.

Dusza, która wysławia dobroć swego Pana,
Jest przez Niego szczególnie umiłowana.
Jest zawsze bliską zdroju żywego
I czerpie łaski z miłosierdzia Bożego.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą  największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje — które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich pełne uczynków miłosierdzia, a dusza ich przepełniona weselem śpiewa pieśń miłosierdzia Najwyższemu. Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyli, niech się  spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział, że: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje — ja sam bronić je będę w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały.

Amen.

(Dzienniczek 1223-1225, św. Faustyna Kowalska)

Matka Teresa z Kalkuty (bł.): Radość jest siecią miłości, w którą możemy chwytać duszę.

// 11 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Matka Teresa z Kalkuty (bł., wł. Agnesë Ganxhe Bojaxhiu), XX/XXI Wiek

Radość jest modlitwą – radość jest siłą – radość jest miłością – radość jest siecią miłości, w którą możemy chwytać duszę. Bóg kocha radosnego dawcę. Ta z nas daje najwięcej, która daje z radością. Najlepszym sposobem okazania naszej wdzięczności Bogu i ludziom jest przyjmowanie wszystkiego z radością. Radosne serce to naturalny wynik serca płonącego miłością. Niechaj nigdy nic nie wprawi was w taki smutek, byście zapomniały o radości zmartwychwstałego Chrystusa.

(Słowa bł. Matki Teresy, Malcolm Muggeridge, „Matka Teresa z Kalkuty”)

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień szósty: dusze ciche i pokorne, dusze małych dzieci)

// 11 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś  sprowadź Mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu Moim. Dusze te są  najwięcej podobne do  serca Mojego, one krzepiły Mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą  czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę Moją jest przyjąć zdolna tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.

Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział: uczcie się ode mnie, żem cichy i pokornego serca — przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca niebieskiego, są bukietem przed tronem Bożym, którego zapachem sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Jezusa i nieustannie wyśpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki.

Prawdziwie dusza pokorna i cicha
Już tu na ziemi rajem oddycha,
A wonią pokornego jej serca
Zachwyca się sam Stwórca.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia, na dusze ciche,  pokorne i dusze małych dzieci, które są zamknięte w mieszkaniu najlitościwszego Serca Jezusa. Dusze te są najwięcej upodobnione do Syna Twego, woń  tych dusz wznosi się z ziemi i dosięga tronu Twego. Ojcze miłosierdzia i wszelkiej dobroci, błagam Cię przez miłość i upodobanie, jakie masz w tych duszach, błogosław światu całemu, aby wszystkie dusze razem wyśpiewywały cześć miłosierdziu Twemu na wieki wieczne.

Amen.

(Dzienniczek 1220-1223, św. Faustyna Kowalska)

Teresa Benedykta od Krzyża (św., wł. Edyta Stein): Kościół w jego zwycięstwie nad ościeniem śmierci

// 10 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Myśli i słowa, XX/XXI Wiek

Na pogrzebie Reinacha spotkałam się pierwszy raz z Krzyżem i Bożą mocą, jakiej udziela on tym, którzy go niosą. Ujrzałam pierwszy raz w życiu Kościół w jego zwycięstwie nad ościeniem śmierci. W tym momencie załamała się moja niewiara i ukazał się Chrystus w tajemnicy Krzyża.

(Autobiografia 1917 r. [fragm.], św. Teresa Benedykta od Krzyża)

Nowenna do Miłosierdzia Bożego (Dzień piąty: dusze heretyków i odłączonych)

// 10 kwietnia, 2012 // Brak komentarzy » // Faustyna Kowalska (św.)

Dziś sprowadź Mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi  ciało i serce, to jest Kościół Mój. Kiedy wracają  do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą Mi męki.

Jezu najmilosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie od mawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze heretyków i dusze odszczepieńców, i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.

I dla tych, co podarli szatę Twej jedności,
Płynie z Serca Twego zdrój litości.
Wszechmoc miłosierdzia Twego, o Boże,
I te dusze z błędu wyprowadzić może.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na dusze heretyków i odszczepieńców, którzy roztrwonili dobra Twoje i na dużyli łask Twoich, trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne.

Amen.

(Dzienniczek 1218-1219, św. Faustyna Kowalska)